środa, 11 lipca 2018

HEALING BREATH - Przebaczenie i uzdrawiająca moc oddechu


HEALING BREATH
Przebaczenie i uzdrawiająca moc oddechu
Intensywne warsztaty poświęcone tematyce oddychania świadomego i przebaczenia

Świadome oddychanie, które samo w sobie jest potężną techniką medytacyjną, pozwoli ci stopniowo nawiązać kontakt z ciałem. /…/ Kolejnym pożytkiem, jaki praktyka ta przynosi w sferze fizycznej, jest ogromne wzmocnienie układu odpornościowego. Jest to silny zabieg samoleczący. Większość chorób wkrada się, gdy jesteś nieobecny w ciele. Pod nieobecność gospodarza w domu zagnieżdżają się różne szemrane typy.
Eckhart Tolle 


Moc myśli - dialog wewnętrzny
Oni mogą wszystko zrobić, dlatego, że myślą, że mogą.
Wergiliusz 

Myśl - jak wszystko we Wszechświecie - jest ładunkiem energii i informacji. Każda zrodzona myśl wyzwala w mózgu i w każdej komórce naszego ciała molekuły informacyjne zwane neuropeptydami. Poprzez nasze myśli, nasz światopogląd wpływamy na własny organizm, na swe życiowe doświadczenia, a na poziomie kolektywnym – na znaną nam rzeczywistość (patrz artykuł: "Człowieku, gdybyś Ty wiedział...").

Naukowcy odkryli, że przez umysł ludzki przewija się od 50.000 do 100.000 myśli na dobę. Energia tych myśli żyje samodzielnym życiem, tworząc rodzaj wewnętrznego dialogu. Kiedy ten dialog wewnętrzny jest pozytywny i osadzony w sercu pomaga nam osiągnąć spokój ducha. Gdy natomiast dialog jest negatywny, dezorganizuje nam życie, jest źródłem chorób i hamuje rozwój duchowy. 

Najłatwiej ćwiczyć się w pozytywnym dialogu wewnętrznym, okazując wdzięczność za wszystko, czego doświadczamy w życiu. Innym sposobem polepszenia jakości tego dialogu jest porzucenie urazy - przebaczenie.

Myśl i przebaczenie

Świat jest lustrem – lustrem naszych myśli. W takim kontekście wszelka złość, atak czy krytyka wymierzone przeciwko komuś jest w istocie napastowaniem własnego odbicia w lustrze. Druga osoba uświadamia jedynie ból, który istniał już wcześniejPrzebaczenie jest procesem uzdrowienia polegającym na przeniesieniu uwagi ze świata skutków do świata przyczyn – do myśli, które zrodziły bolesną sytuację.

Niechęć do przebaczenia to deklaracja chęci cierpienia. Cierpienie jest wyborem. Jedyną osobą, która może położyć kres własnemu cierpieniu jesteśmy my sami. Wybaczając, deklarujemy sobie, iż odtąd jesteśmy świadomi nasze mocy sprawczej i przestajemy się postrzegać jako bezsilna ofiara. Każda osoba, której wybaczamy zwiększa naszą samoakceptację i miłość do siebie. W centrum przebaczenia jesteśmy zawsze my i nasza odpowiedź na pytania: „Czy jestem gotów bardziej siebie pokochać i zaakceptować?”, „Czy jestem gotów porzucić archetyp ofiary?” 


 Od stresu do relaksu - Transformująca moc oddychania świadomego 

Stres jest prawdziwą plagą naszych czasów i stał się cichym towarzyszem naszego życia - prywatnego i zawodowego. Badania wykazały, że aż 90% wszystkich wizyt lekarskich ma związek ze stresem. Przewlekły stres to główny czynnik będący u podłoża większości chorób: wysokiego ciśnienia krwi, chorób serca, arteriosklerozy, stanów lękowych, depresji, wysokiego poziomu cholesterolu, migren, astmy, nadwagi, bezsenności, przyspieszonego procesu starzenia się, itd. Przede wszystkim - chroniczny stres osłabia układ odpornościowy, przez co jesteśmy znacznie bardziej podatni na wszystkie infekcje i choroby.

W przedsiębiorstwach zwolnienia chorobowe spowodowane stresem ciągle rosną i w ostatnich latach uległy zwielokrotnieniu. Przyczyną 40% fluktuacji kadr jest stres. A koszty takiego stanu rzeczy dla firm są ogromne. Ilu pracodawców bierze pod uwagę czynnik stresu w swoim zarządzaniu personelem? Ile rozumie, że działania prewencyjne, zapobiegające stresowi są w dzisiejszych czasach niezbędne dla zdrowia przedsiębiorstwa?

Jakie więc są te działania, jak zapobiegać stresowi? Stres wiąże się z określonym sposobem oddychania, dobrostan - z zupełnie innym. Przyjmując świadomie sposób oddychania właściwy dla relaksu, możemy odwrócić negatywne skutki stresu. Przy każdym zaburzeniu spowodowanym czy potęgowanym przez stres świadome oddychanie stanowi idealne wręcz antidotum. Wzmacnia ono odporność i uzdrawia ciało na wielu poziomach. Co jest urzekające w oddychaniu świadomym, to jego prostota i dostępność. W końcu - oddychamy bez przerwy i oddychanie świadome może nam towarzyszyć dosłownie wszędzie.

Oddychanie świadome a wiek biologiczny
Im lepiej rozumiesz siebie i swoje emocje, tym bardziej zaczynasz kochać to, co jest.
Baruch Spinoza 
Badacze stosujący naukowe metody pomiarowe odkryli, że stan fizjologiczny ludzi praktykujących różne techniki medytacji zmienia się na korzyść - ich funkcjonowanie staje się bardziej efektywne.
Badania wykazały również, że wiek biologiczny osób regularnie i przez dłuższy czas medytujących jest około dziesięć lat niższy niż ich wiek chronologiczny. Gdy oddychasz świadomie, postrzegasz swoje ciało fizyczne jako lżejsze, bardziej przestrzenne i żywe. Dzięki wytrwałej praktyce oddychania świadomego znacznie spowalniasz proces starzenia.  

Dzieje się tak po części dlatego, że w spowolnieniu tego procesu bardzo ważna jest zdolność do utożsamiania się z rzeczywistością, która nie jest ograniczona przez czas. Oddychanie świadome zmienia układ odniesienia, w którym postrzegasz czas. Podczas oddychania doświadczasz ciała poza czasem. Stajesz się świadomy, że oddychasz polem kwantowym, że jesteś polem. Mistycy mówią wtedy o byciu obecnym, o byciu tu i teraz.

Oddychanie świadome a uzdrowienie
Prawdziwy lekarz, to lekarz wewnętrzny.
Albert Schweitzer 

Oddychać, znaczy żyć. A oddychać w pełni, znaczy żyć w pełni. Mimo, iż pojemność płuc wynosi 5 litrów, najczęściej korzystamy tylko z jednej dziesiątej tych możliwości – zaledwie 0,5 litra!

Z drugiej strony, aż 70% odpadów Twojego metabolizmu jest usuwane przez oddech! Niepełny, powierzchowny oddech, często wynikający z siedzącego trybu życia, osłabia zatem działanie całego organizmu i czyni Cię bardziej podatnym na choroby. 

Rodzaj medytacji, jaką jest zwracanie uwagi na własny oddech jest jednym ze sposobów wyostrzania świadomości. A wszystko, co jesteśmy w stanie poczuć – ból czy radość - jest tylko i wyłącznie aspektem naszej świadomości. Zatem to właśnie Twoja wyostrzona poprzez oddychanie świadomość może sama rozwiązać wszelki dyskomfort obecny w ciele i stać się czynnikiem uzdrowienia. 

Oddychanie świadome powoduje przebudzenie Twojego wewnętrznego uzdrowiciela. 

JAKIE KORZYŚCI UZYSKASZ Z UCZESTNICTWA W WARSZTATACH?

  • Oddychanie świadome i połączony z nim proces wybaczania będą miały pozytywny wpływ na całokształt Twojego życia, na Twoje zdrowie, karierę i związki.
  • Zaczniesz postrzegać swoje ciało jako lżejsze, bardziej przestrzenne, wibrujące energią, pełne życia i witalności.
  • Nauczysz się redukować stres oraz wpływ negatywnych emocji (badania dowodzą, że choroby wynikające ze stresu, stanowią od 50 do 70 procent wszystkich chorób!)
  • Zaczniesz podnosić i kontrolować swój poziom energii.
  • Przyczynisz się do odmłodzenia Twojego ciała i ogólnego wzrostu Twojej formy.
  • Otworzysz się na własne uczucia przez co wzrosną Twoje zdolności do empatii.
  • Poprawisz jakość wszystkich Twoich relacji.
  • Poszerzysz swoją świadomość.

WARSZTATY SĄ PRZEZNACZONE:

  • Dla tych, którzy sami chcą być zmianą, którą pragną widzieć w świecie
  • Dla tych, którzy chcą porzucić dawne urazy i otworzyć przed sobą nowe perspektywy
  • Dla osób pragnących przyspieszyć swoją ewolucję, ko-ewoluować
  • Dla każdego, kto chce zadbać o swoje zdrowie w sposób holistyczny
  • Dla osób pragnących przestać palić
  • Dla inwestorów pragnących inwestować w zdrowie i długowieczność
  • Dla ludzi chcących tryskać zdrowiem i witalnością
  • Dla ludzi ciekawych siebie:)

Uwaga! Mimo, że oddychanie świadome może być bezpiecznie praktykowane przez każdego, w niektórych przypadkach potrzebne są sesje indywidualne. Grupowe sesje oddychania nie są wskazane w następujących przypadkach:
  • Ciąża
  • Wysokie nadciśnienie
  • Choroby wieńcowe, a w szczególności osoby po zawale
  • Osoby posiadające rozrusznik serca (peace-maker)
  • Jaskra
  • Osoby po niedawnej interwencji chirurgicznej, gdy rany się jeszcze nie zagoiły
  • Epilepsja
  • Astma
  • Osoby cierpiące na jakiekolwiek dolegliwości psychiatryczne.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Testymoniale
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Drogi Wiktorze,
Twoja obecność w moim życiu, zaowocowała...ŻYCIEM....
W​łaśnie​ nie dalej, jak wczoraj przyjechała Elza z Londynu​ i rozmawiałyśmy o tym co teraz, o tym co wtedy działo się i dzieje w świecie tzw. rozwoju osobistego (rok 2015).
​​
Konkluzja? : my to miałyśmy szczęście, że na swojej drodze spotkałyśmy Ciebie!
Nie da się przecenić wartości i emocjonalnych przeżyć, które dają nam wszystkim warsztaty prowadzone Twoją niezwykle twórczą inwencją.
Rozbudzasz ​​ciekawość i pasję życia.

Wciąż płynie do Ciebie ogromna fala WDZIĘCZNOŚCI I MIŁOŚCI ZA TWOJĄ TRANSFORMUJĄCĄ RZECZYWISTOŚĆ, MĄDRĄ, DOBRĄ OBECNOŚĆ.

Dziękuję kochany WIELKI NAUCZYCIELU WIKTORZE. Ewa Najder, Life coaching
 
--------------------- 
Minęło 8 dni od zakończenia warsztatu Mission Quest, a moje życie całkowicie się zmieniło. Odkryłem to, czego chcę od życia i w ciągu 8 dni 80% moich marzeń się spełniło. Reszta też się spełni, niedługo już, wiem to.
Mam swoje cele, odnalazłem równowagę w życiu i spokój. Okazało się, że to czego szukałem po całym świecie jest proste, zwyczajne i bardzo blisko. Zdziwiłbyś się bardzo co się wydarzyło w moim życiu.
Dziękuję za wszystko.

Rafał Kamiński, manager

---------------------
 
Spotkanie z Wiktorem zmieniło całe moje życie. Tak naprawdę wtedy zrozumiałam co to życie - to możliwość kreowania i dawania. Wcześniej wszystko robiłam nieświadomie. Jak poczułam i zrozumiałam, że to ja tworzę rzeczywistość - ona zaczęła się zmieniać. I trwa to nadal - po prostu było to jak zdjęcie czarnych okularów z nosa i zobaczenie słońca. Dzięki za obudzenie Wiktorze.
Katarzyna Mołas, 
menadżer do spraw jakości, szkoleniowiec, coach, masażystka
---------------------
 
Twoje warsztaty pozwoliły mi inaczej spojrzeć na moją relację z dorosłym synem, który przez długi czas nie chciał się ze mną kontaktować i mnie odwiedzać. Zrozumiałam, że tylko wybaczenie mu mojej urazy związanej z nieodwiedzeniem matki w ważne święta lub rocznice może pozytywnie wpłynąć na jego stosunek do mnie. Na warsztacie wybaczyłam mu wszystko, starając się zrozumieć jego osobistą sytuację i jego pobudki działań. Wszystkie urazy zostały przezwyciężone i nastała nowa era naszego związku.
Wprawdzie obecnie nie spotykamy często, ale nie ma już oporów, by się widywać, zadzwonić, lub po prostu spokojnie porozmawiać. Jego dziewczyna zmieniła swój stosunek do mnie i stała się bardzo miła, bo poczuła, że z mojej strony nie ma do niej negatywnych emocji.
Wiem teraz, że wszystko zależy ode mnie i od mojego stosunku do ludzi, którzy mnie otaczają.

Daria Wolf z Wuppertalu - Niemcy, pracownik socjalny i pedagog
---------------------
​Warsztaty Wiktora były moimi pierwszymi warsztatami rozwoju osobowości. Otworzyły mi oczy na bardzo ważne aspekty mojego życia, których wcześniej sobie nie uświadamiałem. Dzięki spotkaniu z Wiktorem moje życie stało się pełniejsze, zyskałem nową świadomość, która z dnia na dzień się poszerza. Wiktor jest moim pierwszym nauczycielem i każdemu życzę spotkań z takim człowiekiem jak on.
Paweł Kapica, artysta muzyk, trener, coach
---------------------
 
Myślę, że moja misja stawała się dla mnie coraz bardziej jasna, ale samodzielne jej zdefiniowanie zabrałoby mi na pewno więcej czasu. Przy Twojej pomocy zrobiłam duży krok w dobrą stronę i za to bardzo dziękuję. Spowodowałeś swoją postawą profesjonalisty, że miałam do Ciebie zaufanie. Dzięki temu stałeś się na jakiś czas przewodnikiem. Podobała mi się Twoja konsekwencja w dążeniu do celu, jak starałeś się, żeby ludzie nie zbaczali z tematu, żeby nie odchodzili za daleko, żeby mówili konkretnie i wyciągali wnioski. Chcę Ci jeszcze powiedzieć, że po zajęciach czułam się genialnie i przepełniona byłam bardzo pozytywną energią, tak że dodało mi to siły do postąpienia o krok, a może parę kroków dalej w innym temacie, niż nasz warsztat, a na co wcześniej nie miałam odwagi.
Asia Miszkiewicz, Rzeźbiarka
 ---------------------
Chcę Ci podziękować za Moc i za świadomości swojej Misji, którą dały mi wspólne warsztaty.
Jeszcze raz ogromnie dziękuję za pojawienie się na mojej drodze życia :)
Gorąco pozdrawiam.

Ela Glińska, specjalista ds. sprzedaży

---------------------
Dopóki Ciebie nie spotkałam, gdzieś w środku czułam, co jest dla mnie, ale nie umiałam tego nazwać, nie byłam pewna i bałam się. Po pierwszym warsztacie z misji wszystko stało się dla mnie tak klarowne, że aż byłam zaskoczona, że mój głos wewnętrzny podpowiadał mi tak wiele rzeczy, a ja tego nie zauważałam. Zobaczyłam wszystko wokół z zupełnie innej perspektywy. Miałam wrażenie jakbym obudziła się z długiego letargu i poczułam wszystko tak mocno, całym sercem, że teraz to już wiem dokąd zmierzam. Po tym jak powtórzyłam warsztat z misji zniknęły już całkowicie wszelkie watpliwości i utwierdziłam się, że to, co odkryłam na pierwszym warsztacie, to jest to!
Wszystko zaczęło się zmieniać, dużo ludzi odeszło z mojego życia, ale też nowych, wspaniałych spotkałam. Zaczęły się pojawiać nowe rzeczy w moim życiu, nowe możliwości i opcje rozwoju. Teraz wiem, że wszystko zależy od tego, czego i jak mocno chcę!
Dziękuję Ci Wiktor, że odkryłeś przede mną cały ten magiczny świat! Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze w życiu!

Kasia Dyszczakowska, masażystka
---------------------
 
Chciałabym Ci jeszcze raz podziękować za cudowne zajęcia, które poprowadziłeś w naszej szkole. I za tyle mądrych słów, które teraz pomagają mi w codziennym życiu.
Ania Dylewska, terapeuta regresją niehipnotyczną

---------------------
 
 ​Jest kolosalna różnica pomiędzy początkiem i końcem warsztatu. Po raz pierwszy w życiu (dość już długim) trafił mi się przewodnik, który poprowadził mnie do tablicy i podpowiedział jak narysować mapę. Moją mapę. Jest różnica w oglądaniu zamglonego krajobrazu przez zaparowane okulary i oglądaniem wprawdzie niedokończonego, ale wyraźnego obrazu z lornetką w garści - gdyby była potrzebna. Teraz mam nową mapę i kompas, i umiem rysować nowe mapy.
Jerzy Grześka, chemik analityk
--------------------- 

Chcę Ci bardzo podziękować za to, że znalazłeś się na mojej drodze życia. Zachęcałeś mnie na zajęciach, abym głośno wobec całej grupy wypowiedziała cele życiowe do jakich dążę lub o jakich marzę. Niemal w ostatnich godzinach zajęć przełamałam swoje opory i wypowiedziałam je głośno. Dotychczas nigdy i nikomu o tym nie mówiłam, sądziłam bowiem, że to mnie zapeszy.
Wyobraź sobie, że dla mnie rok 2009 był rokiem cudów. Wszystkie te cichuteńkie dotychczas marzenia mi się spełniły. Zostałam w końcu Mistrzem Reiki i powolutku rozkręcam seminaria Reiki. Wiem już Kim i Czym jest moje JA. Zajęłam się bioenergetyką i w tym kierunku będę poszerzała swoje umiejętności. Połączyłam już tę wiedzę z Reiki. Wiem, że to jest to, czego chciałam i czego tak w sumie całe życie szukałam. Tak więc DZIĘKUJĘ TOBIE.

Halina Ludwiczak, z dnia na dzień coraz bardziej świadoma dusza
PS. Pragnę dodać, że moja wizja, którą otrzymałam podczas medytacji, a dotycząca konstrukcji wózka dla niepełnosprawnego dziecka – została także zrealizowana. Znalazł się wykonawca i również konstruktor. W wyniku czego 6 letnie dziecko po raz pierwszy w swoim życiu wyjechało na spacer latem 2009 roku w pozycji siedzącej.
Czyż Wszechświat nie sprzyja każdemu, kto wierzy?
---------------------
 
 Jeśli chcesz lepiej poznać siebie, pozbyć się ograniczających cię przekonań z przeszłości lub też „dostać skrzydeł” do działań w przyszłości, to warsztaty z Wiktorem mogą cię w tym dążeniu ogromnie wesprzeć. Wiem o czym mówię, bo sama doświadczyłam tego na spotkaniach z Wiktorem w maju 2009 r. w Orzechowie.
Zaczęło się niewinnie, od prostych pytań stawianych sobie samej, ale takich, których w swoim życiu jeszcze nigdy nie stawiałam. Pewne sprawy (tu: rodzinne) były dla mnie świętością, pewnikiem, czymś czego się nie kwestionuje czy ocenia i jest najlepszym wzorcem do naśladowania. Dziś nadal uważam, że mam najwspanialszą rodzinę, ale już świadomie nie powielam tych wzorców, które ograniczały mnie w osiąganiu wielu celów i sprawiały, iż moje życie nie było tak lekkie i radosne jak obecnie.

Potem były sesje oddechowe, które już znałam wcześniej lecz tym razem z pomocą Wiktora poszłam w tym odczuwaniu siebie bardzo głęboko i ujrzałam to, co jest obecnie motorem moich działań – „Glinianą Osadę” na Warmii i Mazurach. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak ta wizja była już blisko zdarzeń dziejących się obok mnie. Już jesienią moja siostrzenica obroniła z wyróżnieniem pracę magisterską w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, która zawiera główne założenia tej idei.

A na zakończenie zajęć ujęłam to wszystko w słowa, aby nabrało większej mocy. Napisałam płynącą prosto z serca moją nową misję życiową, której wypełnianie daje mi obecnie tyle radości każdego dnia.

Po zaledwie roku od tych zajęć zmieniłam się z samotnej matki po 50-tce z syndromem opuszczonego gniazda (dorosłe dzieci „wyfrunęły z domu” lecz nie mam jeszcze wnuków) w osobę z radością witającą każdy nowy dzień. Właśnie kończę studia podyplomowe, co umożliwi mi zmianę miejsca zamieszkania, pracy i aktywne włączenie się w realizację idei Glinianej Osady. Coraz lepiej jeżdżę konno (spełniam marzenia z dzieciństwa) i bez żadnych wewnętrznych oporów wydaję zarobione pieniądze na sprawianie sobie różnych przyjemności. O takich drobiazgach jak definitywne pożegnanie nałogu palenia czy zrzucenie sporej nadwagi nie wspomnę, bo to tylko skutek uboczny radosnego życia osoby żyjącej „pełną piersią”.
Czuję się wolna i nie przywiązuję już tak wielkiej wagi do spraw materialnych. Sprzedaż domu czy przeprowadzka z południa na północ Polski nie są dla mnie już żadnym ograniczeniem w dążeniu do wypełnienia mojego życia tym, co będzie ładować moje akumulatory jeszcze przez wiele lat.

Czy możesz zmienić swoje życie po warsztatach z Wiktorem? Ja jestem przekonana, że tak!

Wanda Willim, ekonomista, była szefowa biura handlu zagranicznego i dyrektor banku
---------------------
Jeszcze raz dziękuję za te warsztaty. Moje poczucie własnej wartości wzrosło po nich niepomiernie. Eksplodowało w górę jak wystrzelona z łuku strzała. To sprawia, że chce mi się tańczyć na ulicy. Dziękuję pięknie.
Iza Urbańska, menedżer ds. marketingu

---------------------
 
Miałam przyjemność uczestniczyć w kursie prowadzonym przez Wiktora i przyznaję szczerze, że efekty kursu przerosły jakiekolwiek moje oczekiwania. Brzmi to dosyć banalnie, ale wierzcie mi, że kiedy człowiekowi udaje się dotrzeć do głęboko skrywanych marzeń, talentów i celów to rzeczy, których się spodziewał na początku są najzwyczajniej w świecie małe.
Wierzyć w siebie, patrzeć daleko i z serca - oto czego można nauczyć się na zajęciach z Wiktorem.
Uważam, że każdy powinien przejść takie warsztaty właśnie po to, by ułatwić sobie życie! By zrozumieć samego siebie i nareszcie być szczerze szczęśliwym!

Izabela Kowalik, studentka pedagogiki UW
 ---------------------
Dziekuję Ci Wiktorze serdecznie za cudowne warsztaty. W baaaaardzo miłej, choć upalnej atmosferze (ile mogło być za oknem? 30 stopni? więcej?)
Zajęcia pozwalają uwierzyć w siebie. Zauważyć, że nasze cele nie są tak zamglone i odległe jak nam się wydaje. Pokazałeś mi, jak, w prosty, sympatyczny, wesoły sposób można odnaleźć w sobie skarb - swoją Misję.
Każdemu z grupy poświęciłeś tyle czasu, ile potrzebował, Twoje pytania były celne i pełne mądrości. Rozwiałeś też moje wątpliwości związane z zawikłanymi, jak mi się wydawało kwestiami. To, co powiedziałeś rzuciło takie światło, że odpowiedź wydała mi się jasna i prosta, a jednocześnie warta jeszcze zgłębienia.
Wiele z tego, czego się nauczyłam na warsztatach, a także w trakcie sympatycznych prywatnych rozmów wezmę sobie do serca i będę stosowała.
Każdemu z całego serca mogę  polecić, a sama jeżeli tylko będzie taka okazja - też przybędę:)

Albertyna Agnieszka Zakolska - właścicielka "Galerii Anielskiej Anielska10" w Warszawie.
---------------------
Dzięki warsztatom Wiktora rozpoczęłam niezwykłą wędrówkę w głąb siebie. Odkryłam wiele nowych nieznanych mi wcześniej obszarów, ale jakże pięknych i fascynujących. Poczułam jak biorę odpowiedzialność za swoje życie, działanie- zaczęłam sama kreować swoją rzeczywistość. Zastąpiłam określanie siebie jako „poszukującej „ na „znajdującą”. Wydawałoby się niewielka różnica- ale jaką to ma moc! Moje życie zmieniło się radykalnie i nadal jeszcze się zmienia. Wiem, iż jest to mój proces, który po cyklu warsztatów, nabrał niesamowitego tempa i zaowocował mnóstwem korzystnych zmian. Niektóre nie były łatwe i wiązały się z silnymi emocjami, na które wcześniej nie miałam odwagi i energii- w konsekwencji jednak były oczyszczające i uwalniające.
Najwspanialsze i wciąż takie magiczne, było nagłe ocieplenie i polepszenie relacji z moją mamą, wzmocnienie więzi, która jest tak bardzo ważna. Otrzymuję od niej wsparcie, zrozumienie, cenne rozmowy i niezależność- wartości, których wcześniej brakowało.

Odmieniły się relacje z moim partnerem, byliśmy o krok od decyzji o rozstaniu, powodem były nieustające nieporozumienia, konflikty, przemęczenie i rutyna. Wspólnie podjęliśmy wyzwanie, aby odmienić sytuację.

Znalazłam pracę (właściwie sama do mnie przyszła), która spełniała wszystkie moje oczekiwania i wyobrażenia o osiągnięciu niezależności finansowej, łącznie z możliwościami ciągłego rozwoju osobistego, a także wspaniałymi ludźmi.

Dziękuję Wiktorze za wszystko


Paulina Mikucka, studentka V roku psychologii

 ---------------------
Dziękuję Ci Wiktorze za wspaniałe zajęcia ze świadomym oddychaniem.
Przeżyłam coś niesamowitego i czuję się naprawdę wyzwolonym człowiekiem bez ograniczeń.
Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz dziękuję.


Dorota Samocik, właścicielka pokoi gościnnych „Słoneczko” w Białowieży, masaże Pe Lo Ha

---------------------
Pierwszy raz uczestniczyłam w sesji świadomego oddechu. Nie spodziewałam się po niej niczego specjalnego, jednak to co się stało podczas sesji przerosło moje najśmielsze oczekiwania.
W mojej głowie pojawiły się obrazy z przed 17 lat, kiedy to jako nastolatka uległam wypadkowi. Wyszłam z niego z twarzą okropnie poranioną. Blizny zagoiły się po wielu miesiącach prawie całkowicie, jednak od tego czasu bardzo nie lubiłam, gdy ktoś (nawet ja sama) dotyka mojej twarzy. Było to dla mnie bardzo nieprzyjemne, zupełnie tak jak by te rany wciąż na niej były.
Podczas sesji przypominam sobie cały wypadek, poczułam ten ból...i nie wiem jak to się stało zaczęłam dotykać swojej twarzy, płakałam... To było niesamowite uczucie, czułam się taka szczęśliwa, mogąc dotykać swojej twarzy, tak jak bym odzyskała cudowną część siebie. To było tak piękne uczucie wszechogarniającej radości...z odzyskania siebie.


Zuzanna z Irlandii

---------------------
Wiktorze chcę Ci gorąco podziękować, że stanąłeś na drodze mojego życia i pokazałeś nowy kierunek. Minęło ledwie 2 tygodnie od szkolenia Mission Quest, które zmieniło moje życie. Przyjechałam z nastawieniem, że zamknę za sobą dwie pary drzwi i zastanowię się co dalej.
Podczas szkolenia ciągle mi powtarzałeś, że mam uwierzyć w cuda, znowu słuchać swego serca i cieszyć się życiem, a los będzie mi sprzyjał. Miałeś rację !!
Uwierzyłam w cud, który odmienił moje życie. Znowu marzę, żyje dniem dzisiejszym, jestem spokojna,a przeszłość to bardzo dawne dzieje. Dzięki Tobie szybciej niż myślałam zrobiłam kolejny krok do przodu w swoim życiu, już odrastają mi skrzydła i wiem, że znowu będę latać i zrealizuję wszystkie swoje plany, które spisałam na szkoleniu.
Dziękuje bardzo i do zobaczenia na kolejnym szkoleniu.

Justyna Cieszyńska
Ekonomista i Bankowiec

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

La Danse Macabre - Hieros Gamos, fragment odsłony pierwszej




---------------------------------
"Hieros Gamos czyli Święte Gody " łączy elementy teatru, tańca, muzyki, cyrku i filmu. Rzecz traktuje o kryzysowej sytuacji Ziemi i Ziemian (ekologicznej i nie tylko: globalny kryzys gospodarczy, kryzys klimatyczny, szóste masowe wymieranie gatunków, nadużycia medycyny przemysłowej, zagrożenia GMO, NWO, RFID, przejęcie rynku nasion przez koncerny, bezprecedensowy wzrost: długu publicznego, bezrobocia wśród młodych, wykluczenia społecznego, cen żywności, liczby umierających z głodu i głodujących, itd.) oraz o ludzkiej przemianie świadomości mogącej być na tę sytuację remedium. I co się z tym wiąże - możliwością nastania Nowej Cywilizacji. Do misterium skomponowałem również muzykę.
---------------------------------------------------------------

Osoby występujące w odsłonie pierwszej
AQUARIUS HELIOPOLIS1 – alchemik, mag, położnik ducha. Mentor, Nauczyciel Męczysława Mięsoducha. Długi do kostek, poszerzany u dołu fioletowy płaszcz z miękkiego, mieniącego się, przetykanego złotą nicią materiału. Na piersiach – słońce (jak u Trzech Króli), na plecach reprezentacja egipskiego oka Horusa2, w ręku kaduceusz3. Ucieleśnienie prostoty.

ŚMIERĆ – kobieta z kosą, ubrana w białą długą pelerynę, piersi obnażone, ucharakteryzowana jak śmierć z reprezentacji Les Danses Macabres. Ogólne wrażenie świeżości, młodości i piękna. (Zainspirować się można trzynastym arkanem tarota marsylskiego jak i dziełem H i B. Utzinger: Itinéraires des Danses Macabres, page 80. Bad Mergentheim, Chapelle St. Michel) 

Trzech Króli (dwóch króli i królowa): MELIKRATOS4, MELISSA i AKHBIT5.
Melissa ucharakteryzowana jak kobieta z obrazu Delacroix: La liberté guidant le peuple (to odniesienie ma być ewidentne). Niesie sztandar, na nim – na szmaragdowym tle wyhaftowany złocisty kielich: Graal6. Do bioder ma przypasany złoty róg.

Melikratos i Akhbit niosą pęki zapalonych wonnych kadzideł. Ubrani w aksamitne szaty, pełne fioletu. Na piersi – stylizowane na wzór obrazów  alchemicznych – złote słońce; na plecach – oko Horusa. Odzienie każdego jest w innym z trzech podstawowych kolorów spektrum wraz z kolorem go dopełniającym. Fiolet jest kolorem łączącym, wspólnym dla nich wszystkich. Na togach ponaszywane są (rzadko porozrzucane) stylizacje pszczół7. Są pełni czci i majestatu. W ich kroku i postawie widać spokojną i całkowitą determinację. Emanuje z nich bohaterstwo.

Czterech Jeźdźców Apokalipsy – myślokształty, personifikacje myśli zbiorowej
PANDEMIOS BARBITURIAN – zaklinacz mas. Człowiek z telewizorem zamiast głowy. Czarnobiały obraz w telewizorze przedstawia kręcącą się spiralę, taką jak używa się do hipnozy. W prawym  ręku pokaźne berło.

ORGAZOT PROGERIA – kardynał, ubrany zgodnie z funkcją. W prawym ręku pastorał w kształcie krucyfiksu.

WITALI TRUMIENKO – wysoki funkcjonariusz do spraw zdrowia. W prawym ręku potężna strzykawka (taka dla koni). Dookoła bioder i też na ukos przez klatkę piersiową przewieszone ładownice do naboi, które są wypełnione zastrzykami i tabletkami (w sposób taki, by ta zawartość była czytelna dla widza).

REKTUMOR ŁONOGROBOWICZ – dygnitarz wojskowy. Ubrany odpowiednio do funkcji.
W prawym ręku karabin maszynowy. Wszyscy czterej w długich płaszczach tej samej długości.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

(1) Heliopolis – potężny ośrodek rozwoju duchowego w starożytnym Egipcie.
(2) Horus – bóg egipski z głową sokoła, syn Ozyrysa i Izydy, często reprezentowany przez oko Horusa. Przedstawia się go jako tego, który czuwa nad równowagą między antagonistycznymi mocami i pomaga triumfować siłom światła.
(3) Kaduceusz – laska zwieńczona skrzydłami, wokół której zawijają się przeciwstawnie dwa węże, symbol profesji lekarskiej. Kaduceusz reprezentuje równowagę między przeciwstawnymi tendencjami wokół osi świata. Dlatego też uważa się go również za symbol pokoju. W hinduskim Tantryzmie dwa splecione węże symbolizują wędrówkę Kundalini przez dwie poboczne nadi: Ida i Pingala, skręcone wokół głównej osi energetycznej: Sushumna. Wąż pojawia się też na tronach papieży, faraonów, królów i królowych, w szamańskich totemach i jest jednym z najważniejszych archetypów ludzkiej Duszy.
(4) Melikratos (gr.) meli – miód, kratos – państwo (kraj) lub też siła.
(5) Akhbit (egip.)  Akh – Duch, Wyższe Ja, najwyższa cząstka człowieka, bit –  pszczoła.
(6) Graal – legendarny kielich, z którego pił Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, symbol pierwiastka kobiecego i kosmicznej jaźni.
(7) Reprezentacje pszczół można znaleźć na grobach, jako symbole życia pozagrobowego i zmartwychwstania. Trzymiesięczny okres zimowy, podczas którego pszczoła nie opuszcza ula porównuje się do trzech dni poprzedzających zmartwychwstanie Jezusa. Z tych też względów pszczoła uważana jest za emblemat Jezusa. W Grecji, w świątyniach inicjacyjnych Eleusis i Efezu kapłanki nazywano Melissa czyli Pszczoła.
Pszczoły pojawiające się w snach oznaczają twórczą działalność psyche, gdzie integruje ona różne swe składowe w kontekście jedności i wewnętrznej harmonii. Pszczoły i miód są tutaj symbolami procesu indywiduacji. Obecny syndrom masowego znikania pszczół nabiera więc szczególnej wymowy.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ściany boczne wytapetowane są ekranami telewizorów, ściśle jeden przy drugim, przedstawiającymi alternatywnie wieżę Babel, Koloseum, kod kreskowy i krucyfiks. W ścianie głównej centralnie umieszczona, wyraźnie się odcinająca potężna brama. Drzwi ciężkie, zamknięte, bez zamka, robiące wrażenie niezwykle masywnych i jakby niemożliwych do otwarcia. Zdobią je i umacniają blachy i okucia z różnych metali. Na wrotach namalowana jest pełna owoców jabłoń, z okręconym wokół niej wężem. Pień drzewa dokładnie pośrodku drzwi.
W centrum przestrzeni scenicznej, na wysokości około trzech metrów jest zawieszona wielka tybetańska tanka (thangka) przedstawiająca samsarę. Z lewej i prawej strony wrót – po trzy reprodukcje fresku Masaccia: Adam i Ewa, mające wysokość ściany głównej. Pomiędzy reprodukcjami, tej samej wielkości pasy przedstawiające przestrzeń usianą gwiazdami. Pierwszy pas ściany głównej po obu stronach, styczny do ścian bocznych  jest wypełniony telewizorami (jak ściany boczne).

Nad bramą jest umieszczony wielki zegar tarczowy (o średnicy dwóch metrów, lub więcej) Zegar Ewolucji. Przedstawia ewolucję świata od Big Bangu po czasy dzisiejsze.

Na podłodze, od wrót do rampy rozciąga replika labiryntu z Chartres, wejście labiryntu przypada dokładnie na środek wrót. Labirynt jest lekko podświetlony (np. może być wykonany na plastikowej płycie). Umieszczona u góry kamera pokazuje labirynt na ekranie w momentach tego wymagających.
W prawym górnym rogu sceny umieszczone jest światło Gwiazda Zaranna (górny róg w głębi sceny, dolny róg przy rampie, scena patrząc z widowni). Zapala się wraz z pierwszym wejściem Trzech Króli i świeci podczas całego czasu trwania sztuki, rzucając dyskretne snopy światła.

Z ciemnej jeszcze sceny dochodzą z głośników pierwsze – śpiewane a capella, na przemian przez kobiety i mężczyzn – wersy hymnu: Hieros Gamos. Głosy dochodzą z różnych punktów przestrzeni scenicznej, kilkusekundowe przerwy między wersami.

KOBIETA
Nowy rodzi się Świat…
MĘŻCZYZNA
Nieskończoności kwiat…
KOBIETA
przeczuwa człowiek wie…
MĘŻCZYZNA
że ze snu budzi się.
KOBIETA
Świętem drży serce twe…
MĘŻCZYZNA
ku Słońcu wznieść się chce…
KOBIETA
marzenia – skarby twe…
MĘŻCZYZNA
odkop i spełnij się!

Scena – w półmroku. Tylko delikatne, punktowe światło na Trzech Króli.  Zatrzymują się po środku sceny, w centrum labiryntu.
MELIKRATOS nadstawia ucha, poruszony
Słychać dalekie odgłosy, mówią o niebywałej Epoce!
MELISSA patrząc na Zegar Ewolucji
Zewsząd dobiegają nas oznaki niesłychanego przyśpieszenia tempa ewolucji!
AKHBIT przykłada dłoń do czoła, patrzy w kierunku Gwiazdy Zarannej
Chmury dookoła, ale Gwiazda Zaranna już wschodzi.
MELIKRATOS
Spieszmy!
MELISSA
Spieszmy w kierunku Źródła Prawdy!
Na słowa: „Źródła Prawdy” kładą wszyscy rękę na sercu. 
Pełni natchnienia i determinacji idą do końca przekątnej, w prawym, górnym rogu sceny.

Na ekranie rozpoczyna się wyświetlanie filmu przedstawiającego scenę porodu: w maksymalnym zbliżeniu widać moment rozwarcia się warg, pojawienia się głowy dziecka, przyjście na świat, odcięcie pępowiny, słychać płacz noworodka. Mniej więcej w połowie trwającego około trzy minuty filmu pojawia się napis:

I podczas, gdy dziecię rodziło się, już doń sunęły myśli cywilizowanego świata.

Jednocześnie w lewym rogu sceny, bliżej rampy, światło wyłania poganiających wielkie konie na biegunach czterech Jeźdźców Apokalipsy: Orgazot Progeria, Rektumor Łonogrobowicz, Witali Trumienko i Pandemios Barbiturian. Konie zamiast głowy mają emitujące jakieś programy ekrany telewizyjne: słychać dobiegającą z ekranów strzelaniny, wybuchy, krzyki mordowanych. Z oczami utkwionymi w ekran zmierzają w półmroku ku narodzinom. Każdy – trzymając w ręku insygnium swej władzy – wskazuje nim na ekran. Purpurat dzierży pastorał w kształcie krucyfiksu, Trumienko – strzykawkę, Łonogrobowicz – karabin maszynowy, Barbiturian – berło, (które za naciśnięciem guzika lub po przekręceniu segmentu trzonka rozwija się w spory lejek). Ich płaszcze - powiewają. Palce – wydłużone w szpony. Wyglądają jak pędząca do ataku formacja makabrycznej kawalerii.

W chwili, gdy rozlega się płacz noworodka, ekran gaśnie i światło wyłania stojącą w prawym górnym rogu kołyskę. W kołysce – właśnie narodzone niemowlę (lalka wykonana z tworzywa, do złudzenia przypominająca żywe dziecko). Noworodek jest pokazywany na ekranie przez górną kamerę. Słychać dobiegający z kołyski i głośników płacz.

Jeźdźcy Apokalipsy zeskakują z koni i podbiegają tanecznie do kołyski. Wszystko w ich ruchach przerysowane, upiorne i szponiaste. Zbliżając się do kołyski, pomrukują, mlaszczą, cmoktają z zadowolenia. Zaglądają do środka.

ORGAZOT PROGERIA
Nasza tabula rasa.
PANDEMIOS BARBITURIAN  
Już my ją zapiszemy.
REKTUMOR ŁONOGROBOWICZ
Od A – do Z!
WITALI TRUMIENKO
Nadzionkiem naszym…
RAZEM
Nadziejemy! Nadziejemy!
REKTUMOR ŁONOGROBOWICZ
Od A do Z dokumentnie…
RAZEM
Zapiszemy! Zapiszemy!
Stają wokół kołyski.
WITALI TRUMIENKO pochyla się nad niemowlęciem, prycha z odrazą
Widok spontanicznego życia jest nie do wytrzymania! 
ORGAZOT PROGERIA 
Swoją niewinnością urąga naszym dogmatom!
REKTUMOR ŁONOGROBOWICZ melduje na baczność
W tym stanie nie nadaje się na mięso armatnie!
ORGAZOT PROGERIA
Na mięso religijne!
PANDEMIOS BARBITURIAN
Na mięso korporacyjne!
WITALI TRUMIENKO wściekły
Jest anormalnie świetlisty, silny i zdrowy!
RAZEM oburzeni
Anormalnie i niedopuszczalnie!
Spoglądają na siebie porozumiewawczo i połączeni wspólnym, wewnętrznym przymierzem zakasują rękawy i zabierają się dziarsko do roboty. Pandemios rozwija swoje berło w lejek i wtyka go dziecku do ust. W tym momencie płacz ustaje. Rzecz pokazuje ciągle od góry kamera.
WITALI TRUMIENKO
Witaj w pułapce maleństwo!
ORGAZOT PROGERIA podniośle
Witaj w lochach dobra i zła!
REKTUMOR ŁONOGROBOWICZ
Witaj, kuro na wybiegu!
PANDEMIOS BARBITURIAN
My, wielcy przyjaciele i przywódcy usidlonych zrobimy wszystko, by spokój twej duszy nie został nigdy zakłócony.
WITALI TRUMIENKO
Byś nie dopuścił najmniejszego nawet podejrzenia o prawdziwej wolności.
ORGAZOT PROGERIA
Byś zaadoptował się, abdykował z siebie, wyrzekł Nieskończoności.- -
REKTUMOR ŁONOGROBOWICZ
Jak każdy obywatel, urodziłeś się po uszy: zadłużony. 
WITALI TRUMIENKO
I kraj twój – jak każdy…
PANDEMIOS BARBITURIAN
Poza kilkoma ciekawymi wyjątkami…
ORGAZOT PROGERIA
Jest dłużnikiem Banku Światowego.
PANDEMIOS BARBITURIAN
Numer identyfikacyjny przeto ci przypiszemy (pieczątką odciska mu na czole kod kreskowy - co pokazuje z góry kamera) i życie całe, obywatelski dług twój bez szemrania spłacał będziesz.
REKTUMOR ŁONOGROBOWICZ
I do końca dni twoich rządowi twemu służył będziesz…
PANDEMIOS BARBITURIAN
I część bogactw twoich…
ORGAZOT PROGERIA
Całkiem sporą…
PANDEMIOS BARBITURIAN
I część czasu twego…
REKTUMOR ŁONOGROBOWICZ
Całkiem mnóstwo… 
PANDEMIOS BARBITURIAN
Systematycznie oddawał mu będziesz.
WITALI TRUMIENKO
I uległym jemu cię być nauczymy.
ORGAZOT PROGERIA
I staniesz się posłusznym i karnym poddanym.
RAZEM
Wyznawcą pułapki.
PANDEMIOS BARBITURIAN
I stanowił będziesz część cichej, cierpiącej, harującej…
RAZEM
I do upadłego kupującej
PANDEMIOS BARBITURIAN
Ludzkiej masy.
Światło wyłania na chwilę Aquariusa, który siedzi na ziemi, przy rampie, w prawym dolnym rogu sceny i obserwuje całe zajście.
AQUARIUS HELIOPOLIS zwraca się do widowni półgłosem, porozumiewawczo
Teraz już wiecie, dlaczego nowo narodzone dzieci płaczą.
ORGAZOT PROGERIA
Mam dla ciebie towar z najwyższej półki, infekcję totalną, zarazę bardziej skuteczną, niż dżuma i AIDS razem wzięte! Wirusem grzechu cię błogosławię, z dożywotnią gwarancją, że żył będziesz w grzechu, umrzesz w grzechu i że nic a nic na to poradzić nie możesz.
REKTUMOR ŁONOGROBOWICZ
Odtąd przeświadczon będziesz, że jesteś z gruntu brudny i zły, jak i wszystko, czego się dotkniesz i pragniesz.
ORGAZOT PROGERIA
I jako żeś grzechem skalan, jarzmo dojmującego poczucia wstydu i winy całe twe życie dźwigał sumiennie będziesz.
PANDEMIOS BARBITURIAN
A że każda wina domaga się kary…
WITALI TRUMIENKO
Tedy na wszystkie możliwe sposoby gardził sobą i chłostał siebie srogo będziesz: samokrytyką, chorobą, bólem i życiem niespełnionym.
RAZEM załamując ręce, „z rozpaczą”
I nie będziesz wiedział – dlaczego.
ORGAZOT PROGERIA
I do nas przyjdziesz, by szukać pocieszenia i wsparcia. (zakłada dziecku maleńką koronę
cierniową i montuje na kołysce, na wprost twarzy dziecka krucyfiks) Ukochany wierny! (chichocze, podszczypując w policzek dziecko)
WITALI TRUMIENKO
Szczepionkami i tabletkami cię obezwładnimy, tak że nawet do głowy ci nie przyjdzie myśl, że istnieje zdrowie doskonałe.
ORGAZOT PROGERIA
I ujrzysz niemoc ciała twego.
WITALI TRUMIENKO
I do nas się przybędziesz, abyśmy cię leczyli i nigdy, przenigdy nie wyleczyli.
PANDEMIOS BARBITURIAN
I uzależnionym od nas się staniesz.
Trumienko wrzuca z entuzjazmem do lejka garście tabletek ze swoich ładownic, po czym kończy wszystko wbijając potężną strzykawę i robiąc zastrzyk. Napiera na tłok całym ciałem.
WITALI TRUMIENKO
Dumnym cię być nauczymy z zabijania dla nas, w imię nasze i naszej zawsze słusznej sprawy.
REKTUMOR ŁONOGROBOWICZ
I za "wolność" - wolność bycia mieszkańcem pułapki walczył żwawo będziesz. (wsypuje do lejka garść naboi i nakłada dziecku na głowę mały hełm) Nasza kochana hełmorośl. (poklepując po hełmie)
ORGAZOT PROGERIA
A żeś z gruntu brudny i zły, przeto pieczę nad tobą sprawować musimy!
PANDEMIOS BARBITURIAN
Będziemy cię więc nieustannie obrazami strachu i gwałtu naświetlali, byś o twoim straszliwym dziedzictwie pamiętał. (Przyciąga konia na biegunach i umieszcza go naprzeciwko, telewizorem skierowanym na twarz noworodka)
ORGAZOT PROGERIA
I utwierdzisz się w przekonaniu twej bezecności.
PANDEMIOS BARBITURIAN
I uwierzysz, że jesteśmy ci niezbędni.
WITALI TRUMIENKO
I że chronić cię musimy.
REKTUMOR ŁONOGROBOWICZ
I o ochronę tę prosił nas usilnie będziesz.
RAZEM śpiewają na kościelną nutę
I utracisz moc twoją, jako i my ją utraciliśmy.
(potem wyciągają nad kołyską prawą rękę, kładą jedną dłoń na drugiej i skandują)
Niech nasze przymierze trwa i trwa, dopóki gmatwa się, błądzi dusza twa!
(zwracają się do widzów)
Niech ziemski kar nawał trwa i trwa, dopóki człowiek gmatwa  się i  w nieświadomość gna!

Na frontową ścianę z wrotami opuszcza się biała zasłona. Moment jej całkowitego opadnięcia zbiega się z początkiem tańca Jeźdźców. Przy akompaniamencie dzikiej cyrkowej muzyki (Hymn Usidlenia) Jeźdźcy Apokalipsy tańczą wokół kołyski złowieszczy, pełen łamańców pląsaniec – La Danse Macabre. Gra świateł powoduje, że ich cienie są rzucane na białą zasłonę, na całą jej wysokość. Tańczą około minuty. Wówczas muzyka cichnie, wchodzi Śmierć, przechodzi przez scenę po przekątnej – od rampy do kołyski. Z każdym jej krokiem światło maleje, aż gaśnie zupełnie. Pandemios wyciąga lejek, składa go w berło. Jeźdźcy schodzą tanecznie ze sceny tuż przed Śmiercią.

Z ciemnej sceny dobiega głos modlitwy: „Od dżumy, od wojny, od głodu, od śmierci - wyzwól nas Panie”.