niedziela, 23 września 2018

Ostatnie publikacje


Magazyn Literacki MINOTAURYDA
  • Zew (wiersz)
Portal Społeczno-Artystyczny EPRAWDA
Pismo Społeczno-Literackie WAKAT
e-Dwutygodnik Literacko-Artystyczny PISARZE.PL
Magazyn Twórczy POLSKA CANADA
Magazyn Literacko-Artystyczny HELIKOPTER
Kwartalnik KRYTYKA LITERACKA
Kwartalnik literacko-artystyczny AFRONT
Medium Publiczne

Warsztat: Genius Awakening - Przebudzenie Geniuszu


GENIUS AWAKENING
Przebudzenie Geniuszu
Intensywne warsztaty poświęcone przebudzeniu wewnętrznego geniuszu
Niczego wielkiego nie osiągnie się nigdy bez wielkich ludzi, a ludzie stają się wielcy, kiedy są zdecydowani, by się takimi stać.
Charles de Gaulle 

Wielki płomień rodzi się z małej iskry.
Dante

Adam Mickiewicz, Leonardo da Vinci, Albert Einstein, Vladimir Horowitz, Maria Skłodowska Curie, Osho, Maria Callas, Fryderyk Chopin, Stanisław Wyspiański, Juliusz Słowacki, Michał Anioł, królowa Elżbieta Wielka, Fred Astaire, Nathan Milstein, Pablo Casals, Wolfgang Amadeusz Mozart, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Fiodor Szalapin, Giordano Bruno, Isadora Duncan, Michael Jordan, Freddie Mercury, Pele, Steve Jobs, Nicolas Roerich, Pablo Picasso, Michael Jackson i inni geniusze, dawni i dzisiejsi...
No właśnie – dzisiejsi. Czy i Ty możesz być taki, jak oni? Czy dopuszczasz, że i w Tobie tli się iskra geniuszu?

Wszystkich geniuszy na przestrzeni epok łączyło jedno: poczucie Misji i całkowite się tej Misji oddanie. Stali się wielcy dzięki spójności swoich działań i życiu w zgodzie ze swoim celem.

Czym jest życiowa Misja? Kluczem do przywódcy i do twórcy w was - prostotą i odwagą realizowania tego, co w was szlachetne, bohaterskie i święte. W głębi waszej duszy spoczywa pewność, iż macie do dania światu coś wyjątkowego, niezwykłego, wielkiego - skarb waszej niepowtarzalnej indywidualności. Odnalezienie tego skarbu jest właśnie odkryciem waszej życiowej Misji.

Odkrycie Misji to twoje jedno skrzydło, drugie - to jej realizacja. Oto historyjka o Michale Aniele pracującym nad rzeźbą. Do pracowni wszedł mały chłopiec. "Panie - zapytał - dlaczego łupiesz w tym bloku marmuru? Ponieważ w środku jest anioł, a ja pomagam mu się wydostać" - odpowiedział rzeźbiarz.

Ów anioł w anegdocie jest waszą Misją, a ich wydostanie z bloku marmuru - ich realizacją. Realizując waszą Misję, pozwalacie waszym marzeniom przekształcić się w rzeczywistość, wydobywacie wasz skarb na powierzchnię - zapalacie w sobie iskrę geniuszu.

Wszyscy geniusze wszech czasów charakteryzowali się również ponadprzeciętnym stopniem Mistrzostwa Osobistego.

Nie każdego stać na osiągnięcie mistrzostwa, ale każdego stać na wysiłek jak największego możliwego przybliżenia się doń.
Tadeusz Kotarbiński

Czym jest Mistrzostwo Osobiste? - Nieustannym dążeniem do doskonałości, do stanu, gdzie Twoje marzenia, Twoje myśli, Twoje słowa i czyny stanowią jedno.

Co jest wspólne dla ludzi o wysokim poziomie Mistrzostwa Osobistego?
  • Mają oni szczególne poczucie Misji, są w stanie konsekwentnie koncentrować się na swoich najwyższych aspiracjach, na porywach serca, na tym, czego naprawdę pragną i osiągać ważne dla siebie cele.
  • Traktują życie, jako działalność twórczą, podchodzą do swego życia tak, jak artysta, który pragnie dać światu arcydzieło. Potrzeba tworzenia jest najgłębszą potrzebą człowieka i nie ogranicza się do sztuki - może obejmować całe spektrum życia: od spraw codziennych po wzniosłe i pełne rozmachu.
  • Rozwinęli zdolność do wykonywania skomplikowanych zadań z nadzwyczajną łatwością, elegancją i gracją.
  • Są w pełni świadomi stopnia swojej niewiedzy oraz kierunków, jakimi musi podążać ich dalszy rozwój. Kieruje nimi wewnętrzna potrzeba uczenia się przez całe życie.
  • Mają podejście holistyczne, czują się nieodłączną częścią wszechświata, czują, że ich wkład jest potrzebny.
Tylko nieliczni ludzie pracują nad rozwojem swojego Osobistego Mistrzostwa. Tych właśnie nazywamy geniuszami.

-----------------------------------------------------------

Do tematyki warsztatu nawiązuje artykułGeniusz - czas przebudzenia

-----------------------------------------------------------



JAKIE KORZYŚCI UZYSKASZ Z UCZESTNICTWA W WARSZTATACH?
  • Nauczysz się trudnej sztuki realizowania celów z łatwością:) Będziesz wiedział, co zrobić, by osiągnięcia przychodziły Ci łatwo i wyróżniały się prostotą, elegancją i stylem. 
  • W Twoich działaniach nauczysz się dbać o piękno i estetykę, równowagę między formą i treścią. 
  • Siłą napędową Twoich osiągnięć uczynisz intuicję i działanie selektywne: stanowcze, pełne rozmachu, dające wyborne rezultaty przy minimalnym zużyciu energii i środków. 
  • Skończysz definitywnie z chadzaniem utartymi ścieżkami i staniesz się mistrzem w sztuce wychodzenia z kolein, w myśleniu systemowym i innowacyjnym. 
  • Twoim nowym stylem życia stanie się systematyczne wychodzenie poza strefę komfortu. Staniesz się większą indywidualnością, będziesz bardziej twórczy i mniej przewidywalny. 
  • Twoją wewnętrzną regułą stanie się akceptowanie tylko tych zadań, które możesz zrealizować z maksymalnym entuzjazmem i programowe odrzucanie wszystkiego, co przynosi zadowolenie jedynie przeciętne. 
  • Pokonywanie przeszkód stanie się dla Ciebie drogą do nabywania nowych umiejętności i da Ci poczucie większej kontroli nad wydarzeniami i nad swoim życiem. 
  • Nauczysz się osiągać w swoich działaniach stan, który psychologowie nazywają stanem przepływu i który jest rezultatem całkowitego skupienia się na wykonywanej czynności, na realizowanym zadaniu. Poznasz tajemnicę działania autotelicznego (auto – własny, sam dla siebie i telos – cel). 
  • Staniesz się bardziej obecny i Twoje czyny będą miały wyższą jakość. 
  • Wzniesiesz swoje życie na szczyty ekspresji i doskonałości.


WARSZTATY SĄ PRZEZNACZONE:
  • Dla każdego, kto pragnie rozpostrzeć skrzydła swego geniuszu i w sposób wykładniczy przyśpieszyć swój rozwój
  • Dla każdego, kto traktuje swe życie jak dzieło sztuki i pragnie zeń uczynić arcydzieło.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Testymoniale
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Drogi Wiktorze,
Twoja obecność w moim życiu, zaowocowała...ŻYCIEM....
W​łaśnie​ nie dalej, jak wczoraj przyjechała Elza z Londynu​ i rozmawiałyśmy o tym co teraz, o tym co wtedy działo się i dzieje w świecie tzw. rozwoju osobistego (rok 2015).
​​
Konkluzja? : my to miałyśmy szczęście, że na swojej drodze spotkałyśmy Ciebie!
Nie da się przecenić wartości i emocjonalnych przeżyć, które dają nam wszystkim warsztaty prowadzone Twoją niezwykle twórczą inwencją.
Rozbudzasz ​​ciekawość i pasję życia.

Wciąż płynie do Ciebie ogromna fala WDZIĘCZNOŚCI I MIŁOŚCI ZA TWOJĄ TRANSFORMUJĄCĄ RZECZYWISTOŚĆ, MĄDRĄ, DOBRĄ OBECNOŚĆ.

Dziękuję kochany WIELKI NAUCZYCIELU WIKTORZE. Ewa Najder, Life coaching
 
--------------------- 
Minęło 8 dni od zakończenia warsztatu Mission Quest, a moje życie całkowicie się zmieniło. Odkryłem to, czego chcę od życia i w ciągu 8 dni 80% moich marzeń się spełniło. Reszta też się spełni, niedługo już, wiem to.
Mam swoje cele, odnalazłem równowagę w życiu i spokój. Okazało się, że to czego szukałem po całym świecie jest proste, zwyczajne i bardzo blisko. Zdziwiłbyś się bardzo co się wydarzyło w moim życiu.
Dziękuję za wszystko.

Rafał Kamiński, manager

---------------------
 
Spotkanie z Wiktorem zmieniło całe moje życie. Tak naprawdę wtedy zrozumiałam co to życie - to możliwość kreowania i dawania. Wcześniej wszystko robiłam nieświadomie. Jak poczułam i zrozumiałam, że to ja tworzę rzeczywistość - ona zaczęła się zmieniać. I trwa to nadal - po prostu było to jak zdjęcie czarnych okularów z nosa i zobaczenie słońca. Dzięki za obudzenie Wiktorze.
Katarzyna Mołas, 
menadżer do spraw jakości, szkoleniowiec, coach, masażystka
---------------------
 
Twoje warsztaty pozwoliły mi inaczej spojrzeć na moją relację z dorosłym synem, który przez długi czas nie chciał się ze mną kontaktować i mnie odwiedzać. Zrozumiałam, że tylko wybaczenie mu mojej urazy związanej z nieodwiedzeniem matki w ważne święta lub rocznice może pozytywnie wpłynąć na jego stosunek do mnie. Na warsztacie wybaczyłam mu wszystko, starając się zrozumieć jego osobistą sytuację i jego pobudki działań. Wszystkie urazy zostały przezwyciężone i nastała nowa era naszego związku.
Wprawdzie obecnie nie spotykamy często, ale nie ma już oporów, by się widywać, zadzwonić, lub po prostu spokojnie porozmawiać. Jego dziewczyna zmieniła swój stosunek do mnie i stała się bardzo miła, bo poczuła, że z mojej strony nie ma do niej negatywnych emocji.
Wiem teraz, że wszystko zależy ode mnie i od mojego stosunku do ludzi, którzy mnie otaczają.

Daria Wolf z Wuppertalu - Niemcy, pracownik socjalny i pedagog
---------------------
​Warsztaty Wiktora były moimi pierwszymi warsztatami rozwoju osobowości. Otworzyły mi oczy na bardzo ważne aspekty mojego życia, których wcześniej sobie nie uświadamiałem. Dzięki spotkaniu z Wiktorem moje życie stało się pełniejsze, zyskałem nową świadomość, która z dnia na dzień się poszerza. Wiktor jest moim pierwszym nauczycielem i każdemu życzę spotkań z takim człowiekiem jak on.
Paweł Kapica, artysta muzyk, trener, coach
---------------------
 
Myślę, że moja misja stawała się dla mnie coraz bardziej jasna, ale samodzielne jej zdefiniowanie zabrałoby mi na pewno więcej czasu. Przy Twojej pomocy zrobiłam duży krok w dobrą stronę i za to bardzo dziękuję. Spowodowałeś swoją postawą profesjonalisty, że miałam do Ciebie zaufanie. Dzięki temu stałeś się na jakiś czas przewodnikiem. Podobała mi się Twoja konsekwencja w dążeniu do celu, jak starałeś się, żeby ludzie nie zbaczali z tematu, żeby nie odchodzili za daleko, żeby mówili konkretnie i wyciągali wnioski. Chcę Ci jeszcze powiedzieć, że po zajęciach czułam się genialnie i przepełniona byłam bardzo pozytywną energią, tak że dodało mi to siły do postąpienia o krok, a może parę kroków dalej w innym temacie, niż nasz warsztat, a na co wcześniej nie miałam odwagi.
Asia Miszkiewicz, Rzeźbiarka
 ---------------------
Chcę Ci podziękować za Moc i za świadomości swojej Misji, którą dały mi wspólne warsztaty.
Jeszcze raz ogromnie dziękuję za pojawienie się na mojej drodze życia :)
Gorąco pozdrawiam.

Ela Glińska, specjalista ds. sprzedaży

---------------------
Dopóki Ciebie nie spotkałam, gdzieś w środku czułam, co jest dla mnie, ale nie umiałam tego nazwać, nie byłam pewna i bałam się. Po pierwszym warsztacie z misji wszystko stało się dla mnie tak klarowne, że aż byłam zaskoczona, że mój głos wewnętrzny podpowiadał mi tak wiele rzeczy, a ja tego nie zauważałam. Zobaczyłam wszystko wokół z zupełnie innej perspektywy. Miałam wrażenie jakbym obudziła się z długiego letargu i poczułam wszystko tak mocno, całym sercem, że teraz to już wiem dokąd zmierzam. Po tym jak powtórzyłam warsztat z misji zniknęły już całkowicie wszelkie watpliwości i utwierdziłam się, że to, co odkryłam na pierwszym warsztacie, to jest to!
Wszystko zaczęło się zmieniać, dużo ludzi odeszło z mojego życia, ale też nowych, wspaniałych spotkałam. Zaczęły się pojawiać nowe rzeczy w moim życiu, nowe możliwości i opcje rozwoju. Teraz wiem, że wszystko zależy od tego, czego i jak mocno chcę!
Dziękuję Ci Wiktor, że odkryłeś przede mną cały ten magiczny świat! Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze w życiu!

Kasia Dyszczakowska, masażystka
---------------------
 
Chciałabym Ci jeszcze raz podziękować za cudowne zajęcia, które poprowadziłeś w naszej szkole. I za tyle mądrych słów, które teraz pomagają mi w codziennym życiu.
Ania Dylewska, terapeuta regresją niehipnotyczną

---------------------
 
 ​Jest kolosalna różnica pomiędzy początkiem i końcem warsztatu. Po raz pierwszy w życiu (dość już długim) trafił mi się przewodnik, który poprowadził mnie do tablicy i podpowiedział jak narysować mapę. Moją mapę. Jest różnica w oglądaniu zamglonego krajobrazu przez zaparowane okulary i oglądaniem wprawdzie niedokończonego, ale wyraźnego obrazu z lornetką w garści - gdyby była potrzebna. Teraz mam nową mapę i kompas, i umiem rysować nowe mapy.
Jerzy Grześka, chemik analityk
--------------------- 

Chcę Ci bardzo podziękować za to, że znalazłeś się na mojej drodze życia. Zachęcałeś mnie na zajęciach, abym głośno wobec całej grupy wypowiedziała cele życiowe do jakich dążę lub o jakich marzę. Niemal w ostatnich godzinach zajęć przełamałam swoje opory i wypowiedziałam je głośno. Dotychczas nigdy i nikomu o tym nie mówiłam, sądziłam bowiem, że to mnie zapeszy.
Wyobraź sobie, że dla mnie rok 2009 był rokiem cudów. Wszystkie te cichuteńkie dotychczas marzenia mi się spełniły. Zostałam w końcu Mistrzem Reiki i powolutku rozkręcam seminaria Reiki. Wiem już Kim i Czym jest moje JA. Zajęłam się bioenergetyką i w tym kierunku będę poszerzała swoje umiejętności. Połączyłam już tę wiedzę z Reiki. Wiem, że to jest to, czego chciałam i czego tak w sumie całe życie szukałam. Tak więc DZIĘKUJĘ TOBIE.

Halina Ludwiczak, z dnia na dzień coraz bardziej świadoma dusza
PS. Pragnę dodać, że moja wizja, którą otrzymałam podczas medytacji, a dotycząca konstrukcji wózka dla niepełnosprawnego dziecka – została także zrealizowana. Znalazł się wykonawca i również konstruktor. W wyniku czego 6 letnie dziecko po raz pierwszy w swoim życiu wyjechało na spacer latem 2009 roku w pozycji siedzącej.
Czyż Wszechświat nie sprzyja każdemu, kto wierzy?
---------------------
 
 Jeśli chcesz lepiej poznać siebie, pozbyć się ograniczających cię przekonań z przeszłości lub też „dostać skrzydeł” do działań w przyszłości, to warsztaty z Wiktorem mogą cię w tym dążeniu ogromnie wesprzeć. Wiem o czym mówię, bo sama doświadczyłam tego na spotkaniach z Wiktorem w maju 2009 r. w Orzechowie.
Zaczęło się niewinnie, od prostych pytań stawianych sobie samej, ale takich, których w swoim życiu jeszcze nigdy nie stawiałam. Pewne sprawy (tu: rodzinne) były dla mnie świętością, pewnikiem, czymś czego się nie kwestionuje czy ocenia i jest najlepszym wzorcem do naśladowania. Dziś nadal uważam, że mam najwspanialszą rodzinę, ale już świadomie nie powielam tych wzorców, które ograniczały mnie w osiąganiu wielu celów i sprawiały, iż moje życie nie było tak lekkie i radosne jak obecnie.

Potem były sesje oddechowe, które już znałam wcześniej lecz tym razem z pomocą Wiktora poszłam w tym odczuwaniu siebie bardzo głęboko i ujrzałam to, co jest obecnie motorem moich działań – „Glinianą Osadę” na Warmii i Mazurach. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak ta wizja była już blisko zdarzeń dziejących się obok mnie. Już jesienią moja siostrzenica obroniła z wyróżnieniem pracę magisterską w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, która zawiera główne założenia tej idei.

A na zakończenie zajęć ujęłam to wszystko w słowa, aby nabrało większej mocy. Napisałam płynącą prosto z serca moją nową misję życiową, której wypełnianie daje mi obecnie tyle radości każdego dnia.

Po zaledwie roku od tych zajęć zmieniłam się z samotnej matki po 50-tce z syndromem opuszczonego gniazda (dorosłe dzieci „wyfrunęły z domu” lecz nie mam jeszcze wnuków) w osobę z radością witającą każdy nowy dzień. Właśnie kończę studia podyplomowe, co umożliwi mi zmianę miejsca zamieszkania, pracy i aktywne włączenie się w realizację idei Glinianej Osady. Coraz lepiej jeżdżę konno (spełniam marzenia z dzieciństwa) i bez żadnych wewnętrznych oporów wydaję zarobione pieniądze na sprawianie sobie różnych przyjemności. O takich drobiazgach jak definitywne pożegnanie nałogu palenia czy zrzucenie sporej nadwagi nie wspomnę, bo to tylko skutek uboczny radosnego życia osoby żyjącej „pełną piersią”.
Czuję się wolna i nie przywiązuję już tak wielkiej wagi do spraw materialnych. Sprzedaż domu czy przeprowadzka z południa na północ Polski nie są dla mnie już żadnym ograniczeniem w dążeniu do wypełnienia mojego życia tym, co będzie ładować moje akumulatory jeszcze przez wiele lat.

Czy możesz zmienić swoje życie po warsztatach z Wiktorem? Ja jestem przekonana, że tak!

Wanda Willim, ekonomista, była szefowa biura handlu zagranicznego i dyrektor banku
---------------------
Jeszcze raz dziękuję za te warsztaty. Moje poczucie własnej wartości wzrosło po nich niepomiernie. Eksplodowało w górę jak wystrzelona z łuku strzała. To sprawia, że chce mi się tańczyć na ulicy. Dziękuję pięknie.
Iza Urbańska, menedżer ds. marketingu

---------------------
 
Miałam przyjemność uczestniczyć w kursie prowadzonym przez Wiktora i przyznaję szczerze, że efekty kursu przerosły jakiekolwiek moje oczekiwania. Brzmi to dosyć banalnie, ale wierzcie mi, że kiedy człowiekowi udaje się dotrzeć do głęboko skrywanych marzeń, talentów i celów to rzeczy, których się spodziewał na początku są najzwyczajniej w świecie małe.
Wierzyć w siebie, patrzeć daleko i z serca - oto czego można nauczyć się na zajęciach z Wiktorem.
Uważam, że każdy powinien przejść takie warsztaty właśnie po to, by ułatwić sobie życie! By zrozumieć samego siebie i nareszcie być szczerze szczęśliwym!

Izabela Kowalik, studentka pedagogiki UW
 ---------------------
Dziekuję Ci Wiktorze serdecznie za cudowne warsztaty. W baaaaardzo miłej, choć upalnej atmosferze (ile mogło być za oknem? 30 stopni? więcej?)
Zajęcia pozwalają uwierzyć w siebie. Zauważyć, że nasze cele nie są tak zamglone i odległe jak nam się wydaje. Pokazałeś mi, jak, w prosty, sympatyczny, wesoły sposób można odnaleźć w sobie skarb - swoją Misję.
Każdemu z grupy poświęciłeś tyle czasu, ile potrzebował, Twoje pytania były celne i pełne mądrości. Rozwiałeś też moje wątpliwości związane z zawikłanymi, jak mi się wydawało kwestiami. To, co powiedziałeś rzuciło takie światło, że odpowiedź wydała mi się jasna i prosta, a jednocześnie warta jeszcze zgłębienia.
Wiele z tego, czego się nauczyłam na warsztatach, a także w trakcie sympatycznych prywatnych rozmów wezmę sobie do serca i będę stosowała.
Każdemu z całego serca mogę  polecić, a sama jeżeli tylko będzie taka okazja - też przybędę:)

Albertyna Agnieszka Zakolska - właścicielka "Galerii Anielskiej Anielska10" w Warszawie.
---------------------
Dzięki warsztatom Wiktora rozpoczęłam niezwykłą wędrówkę w głąb siebie. Odkryłam wiele nowych nieznanych mi wcześniej obszarów, ale jakże pięknych i fascynujących. Poczułam jak biorę odpowiedzialność za swoje życie, działanie- zaczęłam sama kreować swoją rzeczywistość. Zastąpiłam określanie siebie jako „poszukującej „ na „znajdującą”. Wydawałoby się niewielka różnica- ale jaką to ma moc! Moje życie zmieniło się radykalnie i nadal jeszcze się zmienia. Wiem, iż jest to mój proces, który po cyklu warsztatów, nabrał niesamowitego tempa i zaowocował mnóstwem korzystnych zmian. Niektóre nie były łatwe i wiązały się z silnymi emocjami, na które wcześniej nie miałam odwagi i energii- w konsekwencji jednak były oczyszczające i uwalniające.
Najwspanialsze i wciąż takie magiczne, było nagłe ocieplenie i polepszenie relacji z moją mamą, wzmocnienie więzi, która jest tak bardzo ważna. Otrzymuję od niej wsparcie, zrozumienie, cenne rozmowy i niezależność- wartości, których wcześniej brakowało.

Odmieniły się relacje z moim partnerem, byliśmy o krok od decyzji o rozstaniu, powodem były nieustające nieporozumienia, konflikty, przemęczenie i rutyna. Wspólnie podjęliśmy wyzwanie, aby odmienić sytuację.

Znalazłam pracę (właściwie sama do mnie przyszła), która spełniała wszystkie moje oczekiwania i wyobrażenia o osiągnięciu niezależności finansowej, łącznie z możliwościami ciągłego rozwoju osobistego, a także wspaniałymi ludźmi.

Dziękuję Wiktorze za wszystko


Paulina Mikucka, studentka V roku psychologii

 ---------------------
Dziękuję Ci Wiktorze za wspaniałe zajęcia ze świadomym oddychaniem.
Przeżyłam coś niesamowitego i czuję się naprawdę wyzwolonym człowiekiem bez ograniczeń.
Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz dziękuję.


Dorota Samocik, właścicielka pokoi gościnnych „Słoneczko” w Białowieży, masaże Pe Lo Ha

---------------------
Pierwszy raz uczestniczyłam w sesji świadomego oddechu. Nie spodziewałam się po niej niczego specjalnego, jednak to co się stało podczas sesji przerosło moje najśmielsze oczekiwania.
W mojej głowie pojawiły się obrazy z przed 17 lat, kiedy to jako nastolatka uległam wypadkowi. Wyszłam z niego z twarzą okropnie poranioną. Blizny zagoiły się po wielu miesiącach prawie całkowicie, jednak od tego czasu bardzo nie lubiłam, gdy ktoś (nawet ja sama) dotyka mojej twarzy. Było to dla mnie bardzo nieprzyjemne, zupełnie tak jak by te rany wciąż na niej były.
Podczas sesji przypominam sobie cały wypadek, poczułam ten ból...i nie wiem jak to się stało zaczęłam dotykać swojej twarzy, płakałam... To było niesamowite uczucie, czułam się taka szczęśliwa, mogąc dotykać swojej twarzy, tak jak bym odzyskała cudowną część siebie. To było tak piękne uczucie wszechogarniającej radości...z odzyskania siebie.


Zuzanna z Irlandii

---------------------
Wiktorze chcę Ci gorąco podziękować, że stanąłeś na drodze mojego życia i pokazałeś nowy kierunek. Minęło ledwie 2 tygodnie od szkolenia Mission Quest, które zmieniło moje życie. Przyjechałam z nastawieniem, że zamknę za sobą dwie pary drzwi i zastanowię się co dalej.
Podczas szkolenia ciągle mi powtarzałeś, że mam uwierzyć w cuda, znowu słuchać swego serca i cieszyć się życiem, a los będzie mi sprzyjał. Miałeś rację !!
Uwierzyłam w cud, który odmienił moje życie. Znowu marzę, żyje dniem dzisiejszym, jestem spokojna,a przeszłość to bardzo dawne dzieje. Dzięki Tobie szybciej niż myślałam zrobiłam kolejny krok do przodu w swoim życiu, już odrastają mi skrzydła i wiem, że znowu będę latać i zrealizuję wszystkie swoje plany, które spisałam na szkoleniu.
Dziękuje bardzo i do zobaczenia na kolejnym szkoleniu.

Justyna Cieszyńska
Ekonomista i Bankowiec

Warsztat: Inner Odyssey - Wewnętrzna Odyseja


INNER ODYSSEY
Wewnętrzna Odyseja
Narodziny – Oddychanie Świadome – Życiowa Misja
Gdzieś we wnętrzu każdego człowieka znajduje się najistotniejszy wątek, matryca bohaterskiego życia, embrion boga lub bogini, które tęskni za tym, aby się narodzić. Ukazuje on, kim w zamyśle wszechświata mieliśmy być, jest tożsamością, którą odrzucamy, ponieważ większość z nas nie umie dostrzec nieograniczonego pola potencjału, które stoi dla nas otworem.
Dr Deepak Chopra

Narodziny, oddychanie świadome, życiowa Misja - trzy wątki ściśle ze sobą powiązane. W jaki sposób? - Z badań psychologów wynika, że narodziny wiążą się z traumą i dlatego człowiek  z reguły rodzi się jedynie na poziomie biologicznym i nie rozwija podczas ziemskiej wędrówki pełni swojego potencjału. Jako że misja jest naszym życiowym celem, a narodziny – naszym pierwszym celem osiągniętym na Ziemi, podświadomie kojarzymy nasz życiowy cel z traumą. Z tego też powodu nie spieszno nam do odkrycia naszego posłannictwa, nie mówiąc już o jego realizacji. Z tego też powodu stosunkowo niewielki procent ludzi realizuje swoje powołanie – statystyki oscylują między 12 a 20%.

Każdy przychodzi na świat niczym ziarno potencjału, z którego może rozkwitnąć przepiękne, majestatyczne drzewo. Dramat ludzki polega na tym, że znakomita większość z nas spędza swoje życie w stanie ziarna.

Scenariusz narodzin a wolność wyboru
Noworodek jest niczym tabula rasa i moment przyjścia na świat jest pierwszym na niej zapisem. W tej magicznej chwili pojawiają się jego pierwsze myśli, pierwsze odczucia na temat tego, jaki jest świat, wtedy nawiązuje się (lub nie dzieci autystyczne) jego ze światem więź. Chwila ta jest też pierwszym osiągniętym celem, pierwszą zmianą, pierwszym zaangażowaniem się. I rodzaj porodu (np. normalny, cesarskie cięcie, kleszczowy, pośladkowy, ze znieczuleniem) oraz wszelkie okoliczności mu towarzyszące wpisują się w każdą komórkę dziecka, w jego pole energii i będą miały oczywisty wpływ na dorosłe życie. Wszystkie późniejsze „pierwsze razy”, osiągane cele, życiowe zmiany i wyzwania, wszystkie zaangażowania się w nowe sytuacje będą zabarwione jakością tego pierwszego momentu wejścia w świat. 

Wariantów sposobu narodzin jest ponad dwadzieścia. Dla przykładu podam, jakie mogą być konsekwencje modnego dziś planowanego cesarskiego cięcia, a więc wykonywanego ze względu na stan zdrowia, karierę matki, lub dla wygody lekarza, szefa, męża itd. (w odróżnieniu do cesarskiego cięcia wykonywanego z powodu nagłych, niespodziewanych komplikacji). Opisując ten wpływ, podkreślam, iż nie ma on charakteru obligatoryjnego są to możliwości. Innymi słowy poród może mieć taki wpływ, lecz nie musi. Pracując z oddechem świadomym, stwierdzono empirycznie występowanie pewnych powtarzających się schematów zachowań i powiązanych z nimi przekonań u osób, które rodziły się w taki sposób.

Ci, którzy przyszli na świat poprzez planowane cesarskie cięcie mogą:
mieć tendencję do odkładania realizacji swoich celów na później (są przekonani, że najpierw muszą zaspokoić potrzeby innych i dopiero potem swoje)
myśleć, że ich potrzeby się nie liczą i mieć poczucie, że są nieważni
odczuwać brak kontaktu z tym, po co tu są
odczuwać przymus, by ciągle dostosowywać się do potrzeb innych: ich planu kariery, stanu zdrowotnego, umysłowego, emocjonalnego, itd.
mieć skłonność do oczekiwania, że ktoś inny odgadnie ich potrzeby fizyczne, emocjonalne i je zaspokoi żywić kompulsywną chęć ułatwiania komuś życia nieustannie robić coś dla rodziny, przyjaciół, innych.

Ktoś może mi zadać pytanie: No i cóż z tej wiedzy? Jaka korzyść dla przysłowiowego Kowalskiego? Odpowiem przykładem. Dla rodziców znajomość wpływu sposobu, w jaki dziecko się urodziło na jego późniejsze zachowania może być jednym ze źródeł bardziej oświeconego rodzicielstwa. I tak postępowanie dziecka, które mogło wywoływać z ich strony cierpkie komentarze typu: Nigdy się nie zmienisz! Ty zawsze się spóźniasz! (jedna z możliwych konsekwencji porodu wstrzymywanego), będzie  się odtąd spotykało z większym zrozumieniem i empatią, ich więź z dzieckiem się pogłębi.

Problematykę schematów narodzin jeśli wcześniej nie została zintegrowana spotykamy też w związkach i znajomość tematu pozwala na o wiele łatwiejsze przejście od konfliktu do kooperacji, na zwiększenie stopnia intymności, na relacje bardziej harmonijne.

Gdy zaś już w wieku dojrzałym człowiek jasno zda sobie jasno sprawę, że postępuje według pewnego ograniczającego i powtarzającego się scenariusza, świadomość tego faktu staje się doskonałym rozpuszczalnikiem takiego wzorca i osoba poszerza swoje możliwości wyboru (oczywiście jest to proces rozłożony w czasie). Nie musi już dalej postępować w ten sposób tylko może! Musieć i móc uzależnienie i wolność.

Narodziny, to także pierwszy oddech i jedną z metod pozwalających w pełni zintegrować moment narodzin jest właśnie oddychanie. A dokładniej - oddychanie świadome.


Transformująca moc oddychania świadomego
… pożytkiem, jaki ta praktyka (świadomego oddychania) przynosi w sferze fizycznej, jest ogromne wzmocnienie układu odpornościowego. Jest to silny zabieg samoleczący.
Eckhart Tolle

Nasze wejście na scenę świata i z niej zejście jest ściśle związane z oddechem - wdech jest pierwszym działaniem po przyjściu na świat, a gdy go żegnamy - wydech jest ostatnim.

Podczas sesji oddechowej głęboki wdech jest wykonywany intencjonalnie, aktywnie, natomiast wydech jest spontaniczny, nieforsowany - niczym liść spadający z drzewa. Oddech jest pogłębiony, rytmiczny i połączony. Rodzaj medytacji, jaką jest zwracanie uwagi na własny oddech jest jednym ze sposobów wyostrzania świadomości. A wszystko, co jesteśmy w stanie poczuć – ból czy radość - jest tylko i wyłącznie aspektem naszej świadomości. Badacze stosujący naukowe metody pomiarowe odkryli, że stan fizjologiczny ludzi praktykujących różne techniki medytacji zmienia się na korzyść - ich funkcjonowanie staje się bardziej efektywne.

Badania wykazały również, że wiek biologiczny osób regularnie i przez dłuższy czas medytujących jest około dziesięć lat niższy niż ich wiek chronologiczny. Dzięki wytrwałej praktyce oddychania świadomego znacznie spowalniasz proces starzenia.
Dzieje się tak po części dlatego, że w spowolnieniu tego procesu bardzo ważna jest zdolność do utożsamiania się z rzeczywistością, która nie jest ograniczona przez czas. Oddychanie świadome zmienia układ odniesienia, w którym postrzegasz czas. Podczas oddychania doświadczasz ciała poza czasem, stajesz się świadomy, że oddychasz polem kwantowym, że jesteś polem. Mistycy mówią wtedy o byciu obecnym, o byciu tu i teraz.

Jedną z kluczowych metod pracy na warsztatach są sesje oddychania świadomego. Oddychanie świadome jest potężną techniką transformacji schematów związanych z okresem narodzin. Uczestnictwo w warsztatach pozwoli Ci w sposób symboliczny przebyć tę wędrówkę raz jeszcze i narodzić się na nowo.

----------------------------------------------------------------

Do tematu warsztatu nawiązuje artykuł: Narodziny - kosmiczne misterium

----------------------------------------------------------------

JAKIE KORZYŚCI UZYSKASZ Z UCZESTNICTWA W WARSZTATACH?

  • Zaczniesz postrzegać swoje ciało jako lżejsze, bardziej przestrzenne, wibrujące energią, pełne życia i witalności.
  • Nauczysz się redukować stres oraz wpływ negatywnych emocji (badania dowodzą, że choroby wynikające ze stresu, stanowią od 50 do 70 procent wszystkich chorób!)
  • Zaczniesz podnosić i kontrolować swój poziom energii.
  • Przyczynisz się do odmłodzenia Twojego ciała i ogólnego wzrostu Twojej formy.
  • Otworzysz się na własne uczucia przez co wzrosną Twoje zdolności do empatii.
  • Poprawisz jakość wszystkich Twoich relacji.
  • Poszerzysz swoją świadomość.

WARSZTATY SĄ PRZEZNACZONE:

  • Dla tych, którzy tęsknią za tym, by się w pełni narodzić
  • Dla każdego, kto nie zrezygnował ze swoich marzeń i ciągle pragnie zrealizować te wielkie fantastyczne rzeczy, o których marzy od dziecka
  • Dla ludzi, którzy chcą wieść życie wypełnione poczuciem głębokiego sensu
  • Dla każdego, kto pragnie odnaleźć matrycę swojego bohaterskiego życia i żyć z poczuciem świętości istnienia
  • Dla osób, które chcą poznać swoje lepsze, pozbawione egoizmu ja i przebudzić w sobie alchemika, geniusza, demiurga
  • Dla tych, którzy sami chcą być zmianą, którą pragną ujrzeć w świecie

Uwaga! Mimo, że oddychanie świadome może być bezpiecznie praktykowane przez każdego, w niektórych przypadkach potrzebne są sesje indywidualne. Grupowe sesje oddychania nie są wskazane w następujących przypadkach:
  • Ciąża
  • Wysokie nadciśnienie
  • Choroby wieńcowe, a w szczególności osoby po zawale
  • Osoby posiadające rozrusznik serca (peace-maker)
  • Jaskra
  • Osoby po niedawnej interwencji chirurgicznej, gdy rany się jeszcze nie zagoiły
  • Epilepsja
  • Astma
  • Osoby cierpiące na jakiekolwiek dolegliwości psychiatryczne.


 
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Testymoniale
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Drogi Wiktorze,
Twoja obecność w moim życiu, zaowocowała...ŻYCIEM....
W​łaśnie​ nie dalej, jak wczoraj przyjechała Elza z Londynu​ i rozmawiałyśmy o tym co teraz, o tym co wtedy działo się i dzieje w świecie tzw. rozwoju osobistego (rok 2015).
​​
Konkluzja? : my to miałyśmy szczęście, że na swojej drodze spotkałyśmy Ciebie!
Nie da się przecenić wartości i emocjonalnych przeżyć, które dają nam wszystkim warsztaty prowadzone Twoją niezwykle twórczą inwencją.
Rozbudzasz ​​ciekawość i pasję życia.

Wciąż płynie do Ciebie ogromna fala WDZIĘCZNOŚCI I MIŁOŚCI ZA TWOJĄ TRANSFORMUJĄCĄ RZECZYWISTOŚĆ, MĄDRĄ, DOBRĄ OBECNOŚĆ.

Dziękuję kochany WIELKI NAUCZYCIELU WIKTORZE. Ewa Najder, Life coaching
 
--------------------- 
Minęło 8 dni od zakończenia warsztatu Mission Quest, a moje życie całkowicie się zmieniło. Odkryłem to, czego chcę od życia i w ciągu 8 dni 80% moich marzeń się spełniło. Reszta też się spełni, niedługo już, wiem to.
Mam swoje cele, odnalazłem równowagę w życiu i spokój. Okazało się, że to czego szukałem po całym świecie jest proste, zwyczajne i bardzo blisko. Zdziwiłbyś się bardzo co się wydarzyło w moim życiu.
Dziękuję za wszystko.
Rafał Kamiński, manager

---------------------
 
Spotkanie z Wiktorem zmieniło całe moje życie. Tak naprawdę wtedy zrozumiałam co to życie - to możliwość kreowania i dawania. Wcześniej wszystko robiłam nieświadomie. Jak poczułam i zrozumiałam, że to ja tworzę rzeczywistość - ona zaczęła się zmieniać. I trwa to nadal - po prostu było to jak zdjęcie czarnych okularów z nosa i zobaczenie słońca. Dzięki za obudzenie Wiktorze.
Katarzyna Mołas, 
menadżer do spraw jakości, szkoleniowiec, coach, masażystka
---------------------
 
Twoje warsztaty pozwoliły mi inaczej spojrzeć na moją relację z dorosłym synem, który przez długi czas nie chciał się ze mną kontaktować i mnie odwiedzać. Zrozumiałam, że tylko wybaczenie mu mojej urazy związanej z nieodwiedzeniem matki w ważne święta lub rocznice może pozytywnie wpłynąć na jego stosunek do mnie. Na warsztacie wybaczyłam mu wszystko, starając się zrozumieć jego osobistą sytuację i jego pobudki działań. Wszystkie urazy zostały przezwyciężone i nastała nowa era naszego związku.
Wprawdzie obecnie nie spotykamy często, ale nie ma już oporów, by się widywać, zadzwonić, lub po prostu spokojnie porozmawiać. Jego dziewczyna zmieniła swój stosunek do mnie i stała się bardzo miła, bo poczuła, że z mojej strony nie ma do niej negatywnych emocji.
Wiem teraz, że wszystko zależy ode mnie i od mojego stosunku do ludzi, którzy mnie otaczają.
Daria Wolf z Wuppertalu - Niemcy, pracownik socjalny i pedagog
---------------------
​Warsztaty Wiktora były moimi pierwszymi warsztatami rozwoju osobowości. Otworzyły mi oczy na bardzo ważne aspekty mojego życia, których wcześniej sobie nie uświadamiałem. Dzięki spotkaniu z Wiktorem moje życie stało się pełniejsze, zyskałem nową świadomość, która z dnia na dzień się poszerza. Wiktor jest moim pierwszym nauczycielem i każdemu życzę spotkań z takim człowiekiem jak on.
Paweł Kapica, artysta muzyk, trener, coach
---------------------
 
Myślę, że moja misja stawała się dla mnie coraz bardziej jasna, ale samodzielne jej zdefiniowanie zabrałoby mi na pewno więcej czasu. Przy Twojej pomocy zrobiłam duży krok w dobrą stronę i za to bardzo dziękuję. Spowodowałeś swoją postawą profesjonalisty, że miałam do Ciebie zaufanie. Dzięki temu stałeś się na jakiś czas przewodnikiem. Podobała mi się Twoja konsekwencja w dążeniu do celu, jak starałeś się, żeby ludzie nie zbaczali z tematu, żeby nie odchodzili za daleko, żeby mówili konkretnie i wyciągali wnioski. Chcę Ci jeszcze powiedzieć, że po zajęciach czułam się genialnie i przepełniona byłam bardzo pozytywną energią, tak że dodało mi to siły do postąpienia o krok, a może parę kroków dalej w innym temacie, niż nasz warsztat, a na co wcześniej nie miałam odwagi.
Asia Miszkiewicz, Rzeźbiarka
 ---------------------
Chcę Ci podziękować za Moc i za świadomości swojej Misji, którą dały mi wspólne warsztaty.
Jeszcze raz ogromnie dziękuję za pojawienie się na mojej drodze życia :)
Gorąco pozdrawiam.
Ela Glińska, specjalista ds. sprzedaży

---------------------
Dopóki Ciebie nie spotkałam, gdzieś w środku czułam, co jest dla mnie, ale nie umiałam tego nazwać, nie byłam pewna i bałam się. Po pierwszym warsztacie z misji wszystko stało się dla mnie tak klarowne, że aż byłam zaskoczona, że mój głos wewnętrzny podpowiadał mi tak wiele rzeczy, a ja tego nie zauważałam. Zobaczyłam wszystko wokół z zupełnie innej perspektywy. Miałam wrażenie jakbym obudziła się z długiego letargu i poczułam wszystko tak mocno, całym sercem, że teraz to już wiem dokąd zmierzam. Po tym jak powtórzyłam warsztat z misji zniknęły już całkowicie wszelkie watpliwości i utwierdziłam się, że to, co odkryłam na pierwszym warsztacie, to jest to!
Wszystko zaczęło się zmieniać, dużo ludzi odeszło z mojego życia, ale też nowych, wspaniałych spotkałam. Zaczęły się pojawiać nowe rzeczy w moim życiu, nowe możliwości i opcje rozwoju. Teraz wiem, że wszystko zależy od tego, czego i jak mocno chcę!
Dziękuję Ci Wiktor, że odkryłeś przede mną cały ten magiczny świat! Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze w życiu!
Kasia Dyszczakowska, masażystka
---------------------
 
Chciałabym Ci jeszcze raz podziękować za cudowne zajęcia, które poprowadziłeś w naszej szkole. I za tyle mądrych słów, które teraz pomagają mi w codziennym życiu.
Ania Dylewska, terapeuta regresją niehipnotyczną

---------------------
 
 ​Jest kolosalna różnica pomiędzy początkiem i końcem warsztatu. Po raz pierwszy w życiu (dość już długim) trafił mi się przewodnik, który poprowadził mnie do tablicy i podpowiedział jak narysować mapę. Moją mapę. Jest różnica w oglądaniu zamglonego krajobrazu przez zaparowane okulary i oglądaniem wprawdzie niedokończonego, ale wyraźnego obrazu z lornetką w garści - gdyby była potrzebna. Teraz mam nową mapę i kompas, i umiem rysować nowe mapy.
Jerzy Grześka, chemik analityk
--------------------- 

Chcę Ci bardzo podziękować za to, że znalazłeś się na mojej drodze życia. Zachęcałeś mnie na zajęciach, abym głośno wobec całej grupy wypowiedziała cele życiowe do jakich dążę lub o jakich marzę. Niemal w ostatnich godzinach zajęć przełamałam swoje opory i wypowiedziałam je głośno. Dotychczas nigdy i nikomu o tym nie mówiłam, sądziłam bowiem, że to mnie zapeszy.
Wyobraź sobie, że dla mnie rok 2009 był rokiem cudów. Wszystkie te cichuteńkie dotychczas marzenia mi się spełniły. Zostałam w końcu Mistrzem Reiki i powolutku rozkręcam seminaria Reiki. Wiem już Kim i Czym jest moje JA. Zajęłam się bioenergetyką i w tym kierunku będę poszerzała swoje umiejętności. Połączyłam już tę wiedzę z Reiki. Wiem, że to jest to, czego chciałam i czego tak w sumie całe życie szukałam. Tak więc DZIĘKUJĘ TOBIE.
Halina Ludwiczak, z dnia na dzień coraz bardziej świadoma dusza
PS. Pragnę dodać, że moja wizja, którą otrzymałam podczas medytacji, a dotycząca konstrukcji wózka dla niepełnosprawnego dziecka – została także zrealizowana. Znalazł się wykonawca i również konstruktor. W wyniku czego 6 letnie dziecko po raz pierwszy w swoim życiu wyjechało na spacer latem 2009 roku w pozycji siedzącej.
Czyż Wszechświat nie sprzyja każdemu, kto wierzy?
---------------------
 
 Jeśli chcesz lepiej poznać siebie, pozbyć się ograniczających cię przekonań z przeszłości lub też „dostać skrzydeł” do działań w przyszłości, to warsztaty z Wiktorem mogą cię w tym dążeniu ogromnie wesprzeć. Wiem o czym mówię, bo sama doświadczyłam tego na spotkaniach z Wiktorem w maju 2009 r. w Orzechowie.
Zaczęło się niewinnie, od prostych pytań stawianych sobie samej, ale takich, których w swoim życiu jeszcze nigdy nie stawiałam. Pewne sprawy (tu: rodzinne) były dla mnie świętością, pewnikiem, czymś czego się nie kwestionuje czy ocenia i jest najlepszym wzorcem do naśladowania. Dziś nadal uważam, że mam najwspanialszą rodzinę, ale już świadomie nie powielam tych wzorców, które ograniczały mnie w osiąganiu wielu celów i sprawiały, iż moje życie nie było tak lekkie i radosne jak obecnie.

Potem były sesje oddechowe, które już znałam wcześniej lecz tym razem z pomocą Wiktora poszłam w tym odczuwaniu siebie bardzo głęboko i ujrzałam to, co jest obecnie motorem moich działań – „Glinianą Osadę” na Warmii i Mazurach. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak ta wizja była już blisko zdarzeń dziejących się obok mnie. Już jesienią moja siostrzenica obroniła z wyróżnieniem pracę magisterską w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, która zawiera główne założenia tej idei.

A na zakończenie zajęć ujęłam to wszystko w słowa, aby nabrało większej mocy. Napisałam płynącą prosto z serca moją nową misję życiową, której wypełnianie daje mi obecnie tyle radości każdego dnia.

Po zaledwie roku od tych zajęć zmieniłam się z samotnej matki po 50-tce z syndromem opuszczonego gniazda (dorosłe dzieci „wyfrunęły z domu” lecz nie mam jeszcze wnuków) w osobę z radością witającą każdy nowy dzień. Właśnie kończę studia podyplomowe, co umożliwi mi zmianę miejsca zamieszkania, pracy i aktywne włączenie się w realizację idei Glinianej Osady. Coraz lepiej jeżdżę konno (spełniam marzenia z dzieciństwa) i bez żadnych wewnętrznych oporów wydaję zarobione pieniądze na sprawianie sobie różnych przyjemności. O takich drobiazgach jak definitywne pożegnanie nałogu palenia czy zrzucenie sporej nadwagi nie wspomnę, bo to tylko skutek uboczny radosnego życia osoby żyjącej „pełną piersią”.
Czuję się wolna i nie przywiązuję już tak wielkiej wagi do spraw materialnych. Sprzedaż domu czy przeprowadzka z południa na północ Polski nie są dla mnie już żadnym ograniczeniem w dążeniu do wypełnienia mojego życia tym, co będzie ładować moje akumulatory jeszcze przez wiele lat.

Czy możesz zmienić swoje życie po warsztatach z Wiktorem? Ja jestem przekonana, że tak!
Wanda Willim, ekonomista, była szefowa biura handlu zagranicznego i dyrektor banku
---------------------
Jeszcze raz dziękuję za te warsztaty. Moje poczucie własnej wartości wzrosło po nich niepomiernie. Eksplodowało w górę jak wystrzelona z łuku strzała. To sprawia, że chce mi się tańczyć na ulicy. Dziękuję pięknie.
Iza Urbańska, menedżer ds. marketingu

---------------------
 
Miałam przyjemność uczestniczyć w kursie prowadzonym przez Wiktora i przyznaję szczerze, że efekty kursu przerosły jakiekolwiek moje oczekiwania. Brzmi to dosyć banalnie, ale wierzcie mi, że kiedy człowiekowi udaje się dotrzeć do głęboko skrywanych marzeń, talentów i celów to rzeczy, których się spodziewał na początku są najzwyczajniej w świecie małe.
Wierzyć w siebie, patrzeć daleko i z serca - oto czego można nauczyć się na zajęciach z Wiktorem.
Uważam, że każdy powinien przejść takie warsztaty właśnie po to, by ułatwić sobie życie! By zrozumieć samego siebie i nareszcie być szczerze szczęśliwym!
Izabela Kowalik, studentka pedagogiki UW
 ---------------------
Dziękuję Ci Wiktorze serdecznie za cudowne warsztaty. W baaaaardzo miłej, choć upalnej atmosferze (ile mogło być za oknem? 30 stopni? więcej?)
Zajęcia pozwalają uwierzyć w siebie. Zauważyć, że nasze cele nie są tak zamglone i odległe jak nam się wydaje. Pokazałeś mi, jak, w prosty, sympatyczny, wesoły sposób można odnaleźć w sobie skarb - swoją Misję.
Każdemu z grupy poświęciłeś tyle czasu, ile potrzebował, Twoje pytania były celne i pełne mądrości. Rozwiałeś też moje wątpliwości związane z zawikłanymi, jak mi się wydawało kwestiami. To, co powiedziałeś rzuciło takie światło, że odpowiedź wydała mi się jasna i prosta, a jednocześnie warta jeszcze zgłębienia.
Wiele z tego, czego się nauczyłam na warsztatach, a także w trakcie sympatycznych prywatnych rozmów wezmę sobie do serca i będę stosowała.
Każdemu z całego serca mogę  polecić, a sama jeżeli tylko będzie taka okazja - też przybędę:)
Albertyna Agnieszka Zakolska - właścicielka "Galerii Anielskiej Anielska10" w Warszawie.
---------------------
Dzięki warsztatom Wiktora rozpoczęłam niezwykłą wędrówkę w głąb siebie. Odkryłam wiele nowych nieznanych mi wcześniej obszarów, ale jakże pięknych i fascynujących. Poczułam jak biorę odpowiedzialność za swoje życie, działanie- zaczęłam sama kreować swoją rzeczywistość. Zastąpiłam określanie siebie jako „poszukującej „ na „znajdującą”. Wydawałoby się niewielka różnica- ale jaką to ma moc! Moje życie zmieniło się radykalnie i nadal jeszcze się zmienia. Wiem, iż jest to mój proces, który po cyklu warsztatów, nabrał niesamowitego tempa i zaowocował mnóstwem korzystnych zmian. Niektóre nie były łatwe i wiązały się z silnymi emocjami, na które wcześniej nie miałam odwagi i energii- w konsekwencji jednak były oczyszczające i uwalniające.
Najwspanialsze i wciąż takie magiczne, było nagłe ocieplenie i polepszenie relacji z moją mamą, wzmocnienie więzi, która jest tak bardzo ważna. Otrzymuję od niej wsparcie, zrozumienie, cenne rozmowy i niezależność- wartości, których wcześniej brakowało.

Odmieniły się relacje z moim partnerem, byliśmy o krok od decyzji o rozstaniu, powodem były nieustające nieporozumienia, konflikty, przemęczenie i rutyna. Wspólnie podjęliśmy wyzwanie, aby odmienić sytuację.

Znalazłam pracę (właściwie sama do mnie przyszła), która spełniała wszystkie moje oczekiwania i wyobrażenia o osiągnięciu niezależności finansowej, łącznie z możliwościami ciągłego rozwoju osobistego, a także wspaniałymi ludźmi.

Dziękuję Wiktorze za wszystko

Paulina Mikucka, studentka V roku psychologii

 ---------------------
Dziękuję Ci Wiktorze za wspaniałe zajęcia ze świadomym oddychaniem.
Przeżyłam coś niesamowitego i czuję się naprawdę wyzwolonym człowiekiem bez ograniczeń.
Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz dziękuję.

Dorota Samocik, właścicielka pokoi gościnnych „Słoneczko” w Białowieży, masaże Pe Lo Ha

---------------------
Pierwszy raz uczestniczyłam w sesji świadomego oddechu. Nie spodziewałam się po niej niczego specjalnego, jednak to co się stało podczas sesji przerosło moje najśmielsze oczekiwania.
W mojej głowie pojawiły się obrazy z przed 17 lat, kiedy to jako nastolatka uległam wypadkowi. Wyszłam z niego z twarzą okropnie poranioną. Blizny zagoiły się po wielu miesiącach prawie całkowicie, jednak od tego czasu bardzo nie lubiłam, gdy ktoś (nawet ja sama) dotyka mojej twarzy. Było to dla mnie bardzo nieprzyjemne, zupełnie tak jak by te rany wciąż na niej były.
Podczas sesji przypominam sobie cały wypadek, poczułam ten ból...i nie wiem jak to się stało zaczęłam dotykać swojej twarzy, płakałam... To było niesamowite uczucie, czułam się taka szczęśliwa, mogąc dotykać swojej twarzy, tak jak bym odzyskała cudowną część siebie. To było tak piękne uczucie wszechogarniającej radości...z odzyskania siebie.

Zuzanna z Irlandii

---------------------
Wiktorze chcę Ci gorąco podziękować, że stanąłeś na drodze mojego życia i pokazałeś nowy kierunek. Minęło ledwie 2 tygodnie od szkolenia Mission Quest, które zmieniło moje życie. Przyjechałam z nastawieniem, że zamknę za sobą dwie pary drzwi i zastanowię się co dalej.
Podczas szkolenia ciągle mi powtarzałeś, że mam uwierzyć w cuda, znowu słuchać swego serca i cieszyć się życiem, a los będzie mi sprzyjał. Miałeś rację !!
Uwierzyłam w cud, który odmienił moje życie. Znowu marzę, żyje dniem dzisiejszym, jestem spokojna,a przeszłość to bardzo dawne dzieje. Dzięki Tobie szybciej niż myślałam zrobiłam kolejny krok do przodu w swoim życiu, już odrastają mi skrzydła i wiem, że znowu będę latać i zrealizuję wszystkie swoje plany, które spisałam na szkoleniu.
Dziękuje bardzo i do zobaczenia na kolejnym szkoleniu.
Justyna Cieszyńska
Ekonomista i Bankowiec